Motoryzacja i Madonna to obszary, które na pierwszy rzut oka nie przenikają się. Po krótkim namyśle łatwo jednak zauważyć, że samochody w karierze Madonny zawsze pełniły funkcję istotnego szczegółu. Jak pokazuje ten przegląd, artystka często i z nieprzeciętnym gustem korzystała z dobrodziejstw motoryzacji nie tylko w teledyskach i na scenie, ale także w życiu prywatnym.

Oczywiście warto zaznaczyć na początku, że sporządzenie kompletnego spisu jest z góry niemożliwe. Często trudno znaleźć informacje na temat prywatnie posiadanych przez Królową Popu aut, czasem, kiedy pojawiają się one w klipie, trudno odgadnąć ich markę, a tym bardziej model, ponieważ są one słabo pokazane. Brakuje też szczegółowych opisów. Dlatego od razu chcę, by było wiadomo, że w tym miejscu skupiam się na najbardziej istotnych samochodach, które wiążą się z Madonną. Jeśli ktoś jednak ma informacje, którymi warto uzupełnić ten tekst, bardzo proszę o kontakt.

Ford Mustang (1968)

To prawdopodobnie pierwszy samochód przyszłej Królowej Popu, którym jeździła jeszcze jako nastolatka w rodzinnym Rochester (w stanach tymczasowe prawo jazdy możliwe jest po ukończeniu 16. roku życia). Dość mgliste informacje na jego temat przekazuje brat gwiazdy, Christopher Ciccone w książce „Moje życie z Madonną”, opisując sytuację, w której Madonna dostała od rodziców zakaz prowadzenia samochodu:

Nie pamiętam, żeby ojciec kiedykolwiek karał czy chociażby beształ Madonnę, z wyjątkiem jednego razu. Madonna wraca późno do domu, Joan [macocha – przyp. red.] uderza ją w twarz, Madonna również ją policzkuje. Moja siostra dostaje tygodniowy szlaban i zakaz prowadzenia swojego samochodu – czerwonego mustanga z 1968 roku, którego wszyscy jej zazdrościmy.

Niestety, brakuje szczegółowych informacji na temat tego samochodu, dlatego poniższe zdjęcie przedstawiające mustanga z tamtego roku tylko w przybliżeniu go obrazuje.

„Burning Up” – Amphicar 770 (1962)

Drugi teledysk Madonny pojawił się w czasach, kiedy MTV emitowało głównie klipy przedstawiające tańczących ludzi. Ze swoją szczątkową fabułą, w której niemałą rolę odegrał samochód, był prawdziwym hitem, ponieważ bardzo wyróżniał się na tle reszty programu.

Konwencja była dość prosta. Madonna w białej sukience i gumowej biżuterii wije się i tarza na drodze, czekając aż nadjedzie chłopak w turkusowym Amphicarze 770 z początku lat 60., co miało współgrać z tematem beznadziejnego czekania na miłość, ujętym w tekście. Rolę kierowcy zagrał Ken Compton.

Amphicar to niemiecka marka działająca w latach 1962-68, produkująca samochody amfibie, czyli mogące pływać. Co ciekawe, z możliwości tej skorzystano również w jednej ze scen teledysku, w której Madonna leży w łódce unoszącej się na powierzchni wody, a jej chłopak przepływa obok.

Poza tym ujęciem z góry, w całym klipie nie zobaczymy jadącego samochodu w całości. Biorąc pod uwagę jednak jego pokraczny wygląd, trudno się temu dziwić. Amfibie zdecydowanie lepiej prezentowały się w wodzie.

„Borderline” – Datsun 280ZX (1982)

Teledysk „Borderline” przedstawia związkowe komplikacje pary młodych ludzi. Kobieta grana przez Madonnę poznaje bogatego fotografa, zostając jego modelką. Ten jednak zdaje się mieć wobec niej plany wykraczające poza sferę służbową, co doprowadza chłopaka Madonny do wściekłości. Ta jednak w końcu uświadamia sobie, że nie jest to jej prawdziwe „ja” i wraca do ukochanego, znajomych i znanego jej świata.

Samochód, którym jeździ fotograf to Datsun 280ZX, który wówczas był bardzo drogi i nowoczesny. Miało to podkreślać, że wspomniany fotograf prowadzi życie na wysokim poziomie. W końcowej scenie na karoserii jego wozu pojawiają się ślady sprayu, którymi jego modelka w dość gwałtowny sposób oznajmia, że niczego do niego nie czuje.

Ciekawostka: oprócz Datsuna, w scenie na parkingu przez moment widoczny jest Volkswagen De Luxe Station Wagon 'Samba’ z 1964 roku, czyli model w charakterystycznym „ogórkowym” kształcie.

„Material Girl” –  Ferrari Mondial QV (1983) & Ford F-100 (1953)

Teledysk inspirowany sceną z filmu „Mężczyźni wolą blondynki” jest tak ikoniczny, że właściwie nie trzeba wiele o nim mówić. W ciekawy sposób wzmocniono w nim jednak kontrast „bogaty i zgorzkniały kontra biedny i szczęśliwy”, używając samochodów.

Kiedy reżyser (grany przez Keitha Carradine’a) postanawia poznać aktorkę, która mu się spodobała, udaje się do jej garderoby z niewielkim prezentem. Zanim wchodzi, słyszy jednak jej rozmowę telefoniczną z przyjaciółką, w której ta narzeka na tanią biżuterię, którą dostała. Kolejny raz spotyka ją, kiedy zajeżdża przed budynek ze swoim chłopakiem, z którym ewidentnie nie jest szczęśliwa, i jest świadkiem kłótni pary. W scenie tej użyto luksusowego nawet po upływie 35 lat Ferrari Mondial QV z 1983 roku.

Reżyser postanawia pójść jednak w przeciwnym kierunku. Zamiast imponowania drogimi prezentami, przychodzi do aktorki ze skromnym bukietem i zabiera ją na przejażdżkę kupionym niedługo wcześniej od farmera pickupem. To Ford F-100 z 1953 roku. O szczęśliwym zakończeniu dowiadujemy się z ostatniej sceny, w której przez tylną szybę obserwujemy pocałunek pary, a samochód ma w tym momencie podkreślać, że biedny może oznaczać szczęśliwy.

„True Blue” – Ford Thunderbird (1957)

Madonna jako młoda mężatka śpiewała o tym, co siedziało jej w głowie – o miłości do swojego męża. „True Blue” to hołd dla niego, ponieważ – jak głosi wieść – niebieski był ulubionym kolorem Seana Penna.

Błękitna kolorystyka udziela się także w klipie, który został zrealizowany tak, aby podkreślić „girlsbandowe” brzmienie piosenki inspirowane latami 50. A w związku z tym nie mogło zabraknąć odpowiedniego samochodu.

Tym razem na planie pojawił się Ford Thunderbird z 1957 roku. Jest to jeden z 16 155 modeli pierwszej generacji, produkowanych między 1954 a 1957 rokiem, będących odpowiedzią na Chevroleta Corvettę, którego pokonał ostatecznie, 23-krotnie przewyższając jego sprzedaż w pierwszym roku produkcji.

Ciekawostka: Maksymalna prędkość tego modelu wynosiła 187 km/h, a do 80 km/h rozpędzał się w 7,5 sekundy.

Mercedes-Benz 560SL (1987)

W 1987 roku Madonna dostała od Seana Penna najnowszy model Mercedesa, który właśnie zjechał z linii produkcyjnej – 560SL ze sztywnym dachem, który w razie potrzeby można było zdemontować. Po ich rozwodzie zachowała ona samochód, który pozostawał jej własnością aż do 1996 roku, kiedy nabyła go para ze stanu Oregon. W 2006 roku odkupił go od nich kolekcjoner z Teksasu. W listopadzie 2011 roku na aukcji w Petersen Automotive Museum w Los Angeles odkupił go kolekcjoner z Austrii, który z kolei sprzedał go za 69 575 Euro (około 319 000 zł) w lipcu 2014 roku.

Przy okazji ostatniej sprzedaży na stronie domu aukcyjnego Bonham’s, który się nią zajmował, można przeczytać, że pomimo swoich lat wóz ma na liczniku zaledwie 82 000 przejechanych kilometrów, dzięki czemu działa jak trzyletni samochód. Ponadto nigdy nie był bity, malowany ani spawany, a wszystkie elementy wyposażenia są oryginalne.

Co ciekawe, elementem dokumentacji historycznej samochodu, która wraz z nim zostaje własnością każdego kolejnego nabywcy, są zdjęcia przedstawiające prowadzącą go Madonnę z innymi znanymi osobami na fotelu pasażera. Wśród nich znaleźć można zdjęcia ze słynnej randki z Michaelem Jacksonem i ze wspólnego wypadu piosenkarki na kolację z Antonio Banderasem w lutym 1991 roku.

Ciekawostka: Maksymalna prędkość samochodu wynosi 220 km/h, a do 100 km/h rozpędza się w niecałe 8 sekund.

„Deeper And Deeper” – Mercedes-Benz 280SE (1969)

Szukając informacji na temat tego samochodu, natrafiłem na wypowiedź niemieckiego fana imieniem Eddi, który kupił samochód z teledysku „Deeper And Deeper” w maju 2007 roku. Informacje o nim spisał na stronie IMCDB.org – internetowej bazie samochodów pojawiających się w filmach. Wyjaśnił tam, że model ten to pochodzący z 1969 roku biały Mercedes-Benz 280SE z czarnym wykończeniem.

Co ciekawe, nabywca samochodu dodał także informację z dokumentacji historii pojazdu, z której wynika, że był on również prywatną własnością piosenkarki i został jej podarowany – podobnie jak w przypadku wspomnianego wyżej  560SL – przez pierwszego męża Seana Penna w 1986 (podobno jako prezent na pierwszą rocznicę ślubu). Piosenkarka używała go głównie jako prywatnego samochodu podczas swoich pobytów w Kalifornii, gdzie przez większość czasu stał w garażu jej domu w Los Angeles. Jak wspomina jego nabywca, w momencie zakupu w 2007 roku wóz miał na liczniku zaledwie 70 000 mil (ponad 112 000 km), oryginalne wyposażenie i fabryczną klimatyzację!

W 1992 roku samochód pojawił się we wspomnianym klipie do drugiego singla z „Erotiki”, w którym Madonna wcielała się w postać inspirowaną Edie Sedgwick – supermodelką grającą w filmach Andy’ego Warhola. Trzy lata później piosenkarka oddała go na licytację w domu aukcyjnym Sotheby’s, przeznaczając dochód na wsparcie organizacji charytatywnych pomagających chorym na AIDS.

„Take a Bow” – Seat 1500 (1967)

Drugi singiel z „Bedtime Stories” wraz z towarzyszącym mu teledyskiem opowiadał historię końca miłości kobiety i hiszpańskiego torreadora, czerpiąc przy tym z motywów korridy. Kręcony w andaluzyjskiej Rondzie i Antequerze, był przedsięwzięciem zrealizowanym z niezwykłym rozmachem (i nakładem finansowym), co przełożyło się na uznanie go zarówno przez krytykę, jak i przez fanów.

Tłem historii jest walka na arenie byków, na którą postać grana przez piosenkarkę najpierw się przygotowuje, a następnie udaje. Oczywiście, z uwagi na hiszpańskie zapożyczenia, nie można było nie użyć hiszpańskiego samochodu. Tym razem był nim wyprodukowany w 1967 roku Seat 1500, w którym nakręcono sceny z Madonną jadącą w kierunku areny. Co ciekawe sceny nakręcono tak, że obserwujemy je z zewnątrz.

Ciekawostka: Seat 1500 to pojazd mający swoje korzenie w modelu włoskiego Fiata 2300, który produkowany był w latach 1963–73. Aby rozpędzić się do 100 km/h, potrzebne mu było aż 50 sekund, a maksymalną prędkością, którą był w stanie rozwinąć było 140 km/h.

„Music” – Lincoln Town Car Stretched Limo (1988)

Sceny z głównego teledysku promującego ósmy album Madonny kręcono w klubie, dodając krótką sekwencję animowaną. Osią klipu były jednak sceny kręcone w limuzynie gwiazdy. Taki zestaw scen w połączeniu z grubym, białym futrem, którym owinięta była gwiazda, jak również kręcenie teledysku w kwietniu, podczas gdy premiera odbyła się we wrześniu, miały na celu jedno – ukryć ciążę artystki.

Na potrzeby klipu producenci odnaleźli więc wyprodukowaną w 1988 roku limuzynę – Lincoln Town Car Stretched, w której toczy się większość scen.

„Music” (Grammy Awards 2001) – Lincoln Continental Limo

21 lutego 2001 Madonna wystąpiła na gali Grammy. Rozpoczęła wykonanie, wysiadając w futrze i kapeluszu z wielkiej limuzyny oklejoną odblaskowymi płytkami, którą „prowadził” czternastoletni wówczas Lil’ Bow Wow. Samochód ten to Lincoln Continental Limo.

Z limuzyną tą wiąże się wiele zabawnych historii, jednak nie ma informacji na temat roku produkcji tego modelu.

Scenografię tę zaprojektował – jako formę „artystycznego CV” przed zleceniem projektów scenografii z „Drowned World Tour” – Bruce Rodgers. W wywiadzie dla MadonnaTribe wspomniał:

Jamie [King] wspomniał, że Madonna kochała mój projekt dla Ricky’ego [Martina, Rodgers zaprojektował scenę z „Living La Vida Loca World Tour” – przyp. red], że zmotywował on ją do ruszenia znowu w trasę i że jeśli wszystko się ułoży, przejdziemy do projektowania. Ponieważ miałem mało czasu, szybko stworzyłem ogromny obraz, który miał ogromną limuzynę w holografy, czerwony, biały i niebieski blask oraz Madonnę na mechanicznym byku.

Kiedy rozpoczęto prace, nie było czasu na zbudowanie limuzyny od zera. Wybrano więc zadanie mniej czasochłonne – kupno gotowego samochodu, „wypatroszenie” zbędnych elementów z jego wnętrza, aby umożliwić wjazd auta na scenę bez ryzyka, że będzie za ciężki, podzielenie go na trzy części dla łatwiejszego transportowania i oklejenie odblaskowymi płytkami.

Ciekawe jest wcześniejsze przeznaczenia pojazdu. Mało osób wie bowiem, że był on… karawanem, używanym w zakładzie pogrzebowym w Los Angeles. Tak wspomina to Rodgers:

Chris Lamb, kierownik produkcji Madonny, znalazł we wschodnim Los Angeles limuzynę od pewnej rodziny, która miała ją od lat na potrzeby swojego domu pogrzebowego. Zapłacił im 10 000 dolarów. Nie zdawali sobie z tego sprawy, że jak tylko dotrze na miejsce, zostanie wypatroszona o ponad tonę, wzmocniona dla tancerzy, podzielona na trzy elementy dla łatwiejszego toczenia i pokryta płytkami z odblaskowego winylu.

W 2006 roku samochód zakupiła sieć Hard Rock, wystawiająca w swoich lokalach i hotelach na całym świecie oryginalne pamiątki po gwiazdach. Limuzynę tę można oglądać w hotelu Hard Rock na Dominikanie.

„What It Feels Like For A Girl” – Chevrolet Camaro (1978) & Pontiac Firebird Trans Am (1979)

Jedyny teledysk, który dla Madonny wyreżyserował jej drugi mąż, Guy Ritchie, jest pełen samochodów, a dwa z nich stanowią wręcz motyw przewodni, wokół którego zbudowano cały wątek fabularny. Widzimy w nim postać graną przez Madonnę, będącą wyrafinowaną morderczynią o wielu tożsamościach, która jedzie odebrać staruszkę (przypuszczalnie babcię) z domu spokojnej starości. Podczas wspólnej przejażdżki z sędziwą pasażerką, niszczy każdego napotkanego na drodze faceta, używając nie raz przy tym samochodu.

W tych scenach porusza się po mieście żółtym Chevroletem Camaro z 1978 roku, którego tablice rejestracyjne to „PUSSY” i „CAT”.

Kiedy samochód jest już poobijany i praktycznie niezdolny do dalszej jazdy, bohaterka na stacji benzynowej kradnie czerwonego Pontiaca Firebird Trans Am z 1979 roku. Charakterystycznym elementem tego modelu była grafika na masce przedstawiająca ognistego ptaka. W końcowej scenie kobieta rozbija go o słup, w domyśle zabijając siebie i pasażerkę.

Warto tutaj dodać jeszcze kilka informacji o innych samochodach, które pojawiły się w klipie. Pierwszym skasowanym przez Madonnę samochodem był Mercury Cougar z 1983 roku, w scenie z czerwonym światłem na skrzyżowaniu.

Na parkingu przy przydrożnym barze główna bohaterka wdaje się w burdę z policjantami. Na ich oczach (i z bezbłędną miną, gryząc burgera) zarysowuje policyjny radiowóz. W tej „roli” popularny w amerykańskiej policji w latach 90. XX wieku Ford Crown Victoria (rocznik 1992).

W dalszych scenach, po wyjeździe z baru, Madonna uderza w kilka pojazdów między innymi motocykl i białego Cadillaca Coupe DeVille z 1974 roku…

… i taranuje pochodzącego również z tego samego roku Forda Torino.

„American Life” – MINI Cooper (2001)

Po przeprowadzce do Europy Madonna zakochała się w wygodzie, jaką na zatłoczonych ulicach Londynu dostarcza MINI Cooper.  4 sierpnia 2002 roku sama stała się jego właścicielką, płacąc za swój czarny model 40 000 dolarów. Do dziś łatwo znaleźć zdjęcia, na których gwiazda prowadzi swoje auto. Samochód Madonny miał pewną uroczą cechę, która wyróżniała go spośród innych – każdy z pracowników, którzy pracowali przy jego powstaniu w fabryce Cowley w Oxfordshire, miał możliwość własnoręcznie złożyć podpis od strony podwozia.

Choć MINI Cooper może wydawać się dziwnym wyborem jak na gwiazdę, którą stać na najlepsze limuzyny, Madonna nie jest jedyną sławną osobistością, która się na niego zdecydowała. Podobne modele mieli bowiem w swoich garażach Sting, Goldie Hawn i Elijah Wood.

Na prywatnym użytku tego auta w przypadku Królowej Popu się jednak nie skończyło. Marka samochodu pada także tekście rapowanej części „American Life”, a także w usuniętym teledysku, gdzie Madonna w roli przywódczyni żeńskiej bojówki wjeżdża MINI Cooperem w barwach moro na teren pokazu mody, będącego symbolem Ameryki. Wymowny napis na tablicy rejestracyjnej samochodu głosił „Hell on Wheels” („Piekło na kółkach”).

Jeśli myślicie, że to koniec, jesteście w błędzie. Jako część wsparcia promocyjnego albumu „American Life” w sprzedaży pojawiły się kolekcjonerskie egzemplarze miniaturowego modelu samochodu w bardzo ograniczonym nakładzie. Można do dziś znaleźć je w kolorze czerwonym lub moro z nadrukowaną na dachu grafiką okładki.

„Sorry” – Volkswagen LT II (Typ 2D)

Klip do “Sorry” kontynuuje klubową tematykę znaną z teledysku “Hung Up”. Oś fabularna krąży wokół ciężarówki, którą jeżdżą po mieście dziewczyny z „gangu” Madonny. Nie jest to jednak zwykła ciężarówka, a przerobiony na oświetlony różowym światłem klub disco na kółkach Volkswagen LT II, tzw. Typ 2D.

Przemianę wozu „disco-vana” można było zobaczyć w popularnym programie „Pimp My Ride”.

Jak wyznał autor jego metamorfozy, Shaun Woodford, w pierwszym momencie pomyślał, że zlecenie do żart. Ekipie nie przekazano bowiem żadnych informacji, dla kogo jest wykonywane zamówienie, dostała ona jedynie wytyczne co do wyglądu, które zdawały się brzmieć absurdalnie. Dopiero po rozpoczęciu prac twórcy zostali poinformowani, że pracują nad projektem mającym pojawić się w najnowszym teledysku Madonny.

BMW M5

28 marca 2001 roku Madonna pojawiła się na planie filmowym u boku swojego męża, Guya Ritchiego. Celem tego przedsięwzięcia było – jak się później okazało – sfilmowanie reklamy BMW M5 trzeciej generacji.

Reklama ta nosiła tytuł „Star” i była częścią projektu „The Hire” czyli serii krótkometrażowych filmów niemieckiego koncernu motoryzacyjnego. W roli szofera tytułowej gwiazdy wystąpił Clive Owen.

Ciekawostka: Od 2018 do dziś produkowana jest szósta generacja tego modelu.

„4 Minutes”

Do pierwszego singla promującego album „Hard Candy” zrealizowano pomysłowy teledysk, w którym Madonna i Justin Timberlake tańczą, jakby uciekając przed goniącą ich czarną „materią”. Choć teledysk zdaje się dziać w realnej przestrzeni jak mieszkania, parking czy supermarket, sceny wyglądają dość surrealistycznie.

W całości klipu samochody nie odegrały znacznej roli, jednak zasługuje on na uwagę ze względu na ich liczbę. Ten, który obserwujemy najdłużej, to wykorzystany w pierwszym ujęciu z Madonną Cadillac Fleetwood Brougham rocznik 1986, którego artystka zdaje się pchać przez mieszkanie bez ścian (widać scenę, w której koło toczy się po dywanie).

Najwięcej samochodów można zauważyć jednak na scenie na parkingu, która rozgrywa się zaraz po tym, jak Madonna i Justin wychodzą z mieszkania przez otwarte okna. Samochody te nie pełnią żadnej ważnej funkcji, są właściwie tylko platformami, na których tańczą wokaliści, dlatego nie będę opisywać każdego z osobna, a jedynie je wymienię, pokazując porównanie ujęcia z teledysku z rzeczywistym zdjęciem modelu.

Triumph 1500 TC (1976)

Toyota Cressida (1979)

Mercedes-Benz 230 CE [W123] (1982)

Volvo 240 (1990)

Triumph 2000 Mk2 (970), Ford Cortina Mk III & Renault 25

„Beat Goes On” („Sticky & Sweet Tour”) – Auburn Speedster (1935)

Pierwszy akt trasy „Sticky & Sweet” czerpał ze stylistyki Pimp. Nie ma ona odpowiednika w języku polskim, jednak wiąże się ona z „alfonsiarskim” stylem życia, w którym tak zachowanie, jak i ubiór stanowią formę ostentacyjnej demonstracji bogactwa i luksusu. A nic nie podkreśla tego lepiej niż dobry samochód.

W drugim utworze Madonna wraz z tancerkami wsiada więc do zabytkowego Auburna Speedstera z 1935 roku, by odbyć krótką przejażdżkę z głównej sceny po wybiegu. Tam, dzięki ruchomej platformie, pojazd zostawał odwrócony i wracał za kulisy, pokonując ponownie całą długość sceny. Patrząc na wiek samochodu, śmiało można stwierdzić, że jest to najstarszy pojazd, jaki kiedykolwiek został przez Madonnę wykorzystany w karierze.

Ciekawostka: Samochód na scenie nie był w rzeczywistości prowadzony przez tancerza. Odgrywał on jedynie rolę szofera, podczas gdy pojazd był zdalnie sterowany, aby bezpiecznie i bez ryzyka wypadku pokonać drogę na koniec wybiegu.

„Turn Up The Radio” – Cadillac Fleetwood Eldorado (1974)

Jest to kolejny teledysk, w którym samochód odgrywa kluczową rolę, bowiem to on jest głównym elementem klipu, oprócz występujących w nim osób. Można wręcz powiedzieć, że w pewien sposób pełni funkcję symboliczną – otoczona fotoreporterami gwiazda wsiada do niego na początku z widocznym znudzeniem i zdenerwowaniem, jednak po chwili negatywne uczucia ustępują, kiedy w samochodzie zaczyna się prawdziwa impreza. Pojazd jest więc symbolem wolności i ucieczki od trosk.

Na potrzeby teledysku reżyser Tom Munro zdecydował się wykorzystać pochodzący z 1974 roku model Cadillaca Fleetwood Eldorado.

Ciekawostka: Słowa, które na końcu teledysku wypowiada szofer Madonny: „La festa è finita, adesso allacciati la cintura stronzetta” oznaczają „Impreza skończona, zapinaj pasy, dziwko”.

To byłby koniec, ale…

…warto wspomnieć jeszcze o kilku mniej istotnych pojazdach, które pojawiły się w wideografii Madonny:

„You’ll See” – Mercedes-Benz 220 S [W111]

„Like a Prayer” – Plymouth Belvedere (1969)

„Don’t Tell Me” – Kenworth W-900 A

„Hung Up”  – Chevrolet Caprice (1987)

„Me Against The Music” (Britney Spears Feat. Madonna) – Mazda RX-8 (2003)

„Levitating” (Dua Lipa Feat. Madonna & Missy Elliott) – BMW 318i [E30] (1985)

Krystian Horwacik