Odkąd świat istnieje, człowiek próbuje oswajać się ze śmiercią. Przez całe życie mierzy się z nią, obserwując, jak powoli znikają znajomi, przyjaciele, rodzina… Ale osoby te pozostaną tak długo żywe, jak długo istnieć będzie wspomnienie o nich. Choć pewnie wielu z nas podczas czytania tego tekstu poczuje pewien rodzaj smutku, że ci wszyscy ludzie już odeszli, z pewnością każdy z nas może czuć też wdzięczność, bo każda z tych osób dołożyła swój procent w działaniu machiny zwanej Madonna.

Początek listopada to zawsze taki okres, gdy bez względu na wyznanie czy stan duchowości, wszyscy wspominają zmarłych. W końcu każdy z nas ma członków rodziny czy znajomych, których już z nami nie ma. Choć na co dzień sobie tego nie uświadamiamy, na przestrzeni lat zmarło również wiele osób z otoczenia Madonny. Ten wpis poświęcony jest pamięci każdej z nich.


Madonna Fortin-Ciccone

Pochodząca z kanadyjskiej rodziny Fortinów matka Madonny urodziła się w 11 lipca 1933 roku.

Matka Madonny w 1953 roku

Swojego przyszłego męża poznała na początku lat 50. na weselu brata. Silvio Ciccone i Dale Fortin byli kolegami z wojska i obaj służyli w Air Forces. Ślub pary odbył się w 1955 roku w Kościele Nawiedzenia Matki Boskiej w Bay City, w stanie Michigan, gdzie mieszkali rodzice panny młodej – Willard i Elsie Mae Fortinowie.

Państwo Ciccone zamieszkali najpierw w Pontiac, gdzie kolejno przyszły na świat ich dzieci: Anthony, Martin, Madonna, Paula, Christopher i Melanie.

Państwo Ciccone z synami i małą Madonną

Niestety nie wszystko szło pomyślnie. Będąc w ciąży z Melanie, pani Ciccone podupadła na zdrowiu. Wkrótce okazało się, że to nowotwór piersi. Winowajcą miała być jej praca jako technik rentgenowski w latach, gdy praktycznie nie stosowano żadnych środków ochrony, przez co kobieta była stale narażona na szkodliwe promieniowanie. Madonna seniorka zdecydowała o donoszeniu ciąży, ale kiedy najmłodsza córka już się urodziła, choroba była w na tyle zaawansowanym stadium, że leczenie nie przynosiło już skutków.

Madonna Ciccone, po której najstarsza córka dostała imię, zmarła o poranku 1 grudnia 1963 roku, mając niewiele ponad 30 lat. Pogrzeb kobiety odbył się w tym samym kościele w Bay City, w którym kilka lat wcześniej brała ślub. Pochowana została na cmentarzu Calvary w Kawkawlin w stanie Michigan.

Instastory Madonny z wizyty na grobie matki w listopadzie 2019 roku

Elsie Mae Fortin

Elsie Mae była babcią Madonny od strony matki. Urodziła się 19 czerwca 1911 roku jako córka Marie Louise i Henry’ego „Shorty” Fostina w miasteczku Standish w stanie Michigan.

Elsie Mae niedługo przed śmiercią

W wieku 18 lat poznała Willarda Fortina (7.11.1903 – 30.06.1959), kolejarza i drwala, i 23 listopada 1929 r. wzięli ślub. Z tego związku urodziło się ośmioro dzieci (najstarsze, gdy miała 19 lat, najmłodsze, gdy miała lat 40).

Elsie Mae we wspomnieniach rodziny jawi się jako dobra, kochająca matka, która nigdy nie pokazała słabości charakteru, choć spotkało ją wiele tragicznych wydarzeń. Czworo jej dzieci zmarło wcześniej niż ona – córka Madonna, matka przyszłej piosenkarki, w wieku 30 lat (1933-1963) oraz synowie: Dale (dzięki któremu poznali się rodzice Królowej Popu) w wieku niespełna 36 lat (1930-1966), 47-letni Gary (1947-1993) oraz 66-letni Michael (1937-2003). Przeżyła ją czwórka – niedługo po matce, w sierpniu 2011 roku zmarł jej syn Earl (1935-2011), a w 2015 roku córka Marilynn (po mężu Sparks, 1940-2015). Obecnie żyją jeszcze dwaj synowie – David i Chris.

Jak czytamy we wspomnieniach:

Była łagodną duszą, która słuchała bez osądzania i oferowała pocieszenie, opiekę i domowy posiłek – nie było dla niej obcych. Stół w kuchni Elsie był bezpieczną przystanią i miejscem spotkań dla jej dzieci, ich przyjaciół i rodzin, dla niezliczonych odwiedzających wnuków, kuzynów, ich współmałżonków, sąsiadów i przyjaciół rodziny.

Elsie Mae, nazywana przez rodzinę Nanoo, była ostoją dla swoich wnuków. Ze wspomnień Christophera, brata Madonny, wynika, że wszyscy mogli u niej liczyć na równe traktowanie. Rodzeństwo Ciccone spędzało u babci sporo czasu, kiedy ich matka była chora, a później także zamieszkali w domu babci na krótko, gdy ojciec owdowiał. Elsie zaopiekowała się nimi, gdy Silvio pogrążył się w żałobie po śmierci żony. Babcia odegrała więc kluczową rolę w ich wychowaniu. To jej Madonna jako dziewczynka obiecała, że nie będzie biegać za chłopcami, „będzie się modlić i kochać Jezusa”.

Madonna z babcią Elsie (po lewej) i przyszywaną babcią (matką macochy) – Rose Gustafson w 1985 roku

Ostatnie lata życia Elsie Mae spędziła, z trudem poruszając się, czemu winne było złamanie kości biodrowej. Madonna opłacała babci leczenie, domowe rachunki i wynajęła jej szofera, ale staruszka rzadko z tego korzystała, ponieważ praktycznie nie wyjeżdżała poza Michigan. Jej drugim domem był za to pobliski kościół, w którym bywała, kiedy tylko pozwalało jej na to zdrowie.

Madonna z rodziną na pogrzebie babci, 2011 rok

Pani Fortin zmarła trzy miesiące przed swoimi setnymi urodzinami, 9 marca 2011 roku. Jej pogrzeb odbył się trzy dni później w Kościele Wniebowzięcia w Bay City, a w ceremonii wzięła udział także jej sławna wnuczka z dziećmi. Elsie May Fortin pochowano obok męża na cmentarzu Calvary w Kawkawlin w stanie Michigan – tym samym, na którym spoczęła jej córka, matka Madonny.

Christopher Flynn

O samym Christopherze Flynnie wiadomo niewiele ponad to, że prowadził szkołę baletu w Rochester i to on był mentorem młodej Madonny. Przyszła gwiazda jako nastolatka zmagała się nie tylko z bólem spowodowanym utratą matki, ale także – jak sama wyznała – w oczach dorastającej dziewczynki powtórne małżeństwo ojca było równoznaczne z jego utratą. Trzeba także pamiętać, że „chłodny chów” modny w latach 60. oraz konkurencja o uwagę ojca w wielodzietnej rodzinie sprawiły, że przyszła gwiazda czuła deficyt uwagi i miała niską samoocenę. Jak wspomniała po latach, to właśnie Flynn – gej w średnim wieku – był pierwszym człowiekiem, który powiedział jej, że jest piękna.

Madonna i Christopher Flynn

Kiedy relacja nauczyciel-uczennica przerodziła się w przyjaźń, Flynn zaczął zabierać Madonnę na wypady do klubów w Detroit. Jak wyznała w 2019 roku:

Po raz pierwszy zobaczyłam mężczyzn całujących się z mężczyznami, dziewczyny ubrane jak chłopaki, chłopaków w kuszących spodniach, szaleństwo, niesamowity taniec i rodzaj wolności, radości i szczęścia, którego nigdy wcześniej nie widziałam. W końcu poczułam, że nie jestem sama, że bycie inną, różną od reszty, jest fajne i że mimo wszystko nie jestem dziwadłem. Poczułam się jak w domu i to dało mi nadzieję.

To także Christopher Flynn przekonał ją do rzucenia studiów i ruszenia tam, gdzie jego zdaniem mogła odnaleźć własną drogę – do Nowego Jorku. Towarzyszył on też Madonnie w drodze na lotnisko, gdy zdecydowała się zaryzykować.

Niestety, nie wszystko było kolorowe. Flynn stał się jedną z ofiar szalejącej epidemii AIDS i przeżywszy ostatnie kilka miesięcy życia zupełnie pozbawiony wzroku, zmarł na skutek powikłań wywołanych chorobą 27 października 1990 roku. Komentując jego śmierć, Madonna wydała krótkie oświadczenie:

Christopher Flynn był moim mentorem, jest moją siłą wyższą i pozostanie wieczną inspiracją.

I pozostał. Madonna napisała o nim piosenkę „In This Life”, gdzie wspomniała, że był dla niej jak ojciec i nauczył ją szacunku do siebie. Jego nazwisko nosi także niewidoma postać z reżyserskiego debiutu Madonny – „Mądrość i seks”. Był on również jedną z osób, którym dziękowała artystka, odbierając w maju 2019 roku nagrodę GLAAD – „Advocate of change”.

David Bowie

Legendarny artysta i wielki idol Madonny urodził się jako David Robert Jones 8 stycznia 1947 roku w Londynie.

Karierę rozpoczął w latach 60., ale to kolejna dekada była jego „złotym okresem”, gdy swoją muzykę z pogranicza punku i rocka łączył z krzykliwym wizerunkiem – kolorowymi ubraniami, ufarbowanymi jaskrawo włosami i makijażem scenicznym. Jak wspomniała w 2016 roku Madonna, właśnie to sprawiło, że przykuł jej wzrok:

Ucieleśniał ducha mężczyzny i kobiety i sprawił, że uznałam to za fajne. Sprawił, że pomyślałam, że nie ma granic.

Piosenkarka poznała swojego największego idola we wrześniu 1987 roku, gdy wybrała się na jego koncert w ramach trasy „Glass Spider” w Madison Square Garden w Nowym Jorku. Wówczas zrobiono słynne zdjęcie, na którym piosenkarka wraz z Billym Idolem i komikiem Samem Kinisonem pozuje z Bowiem za kulisami.

Wcześniej Madonna wzięła udział w koncercie Bowiego jako nastolatka, gdy w czerwcu 1974 roku koncertował on w Detroit. Wspomniała o tym, gdy w jego imieniu pojawiła się na wprowadzeniu do Rock and Roll Hall of Fame w 1997 roku:

Nie pamiętam, żebym oddychała przez te dwie godziny. To był najbardziej niesamowity spektakl, jaki kiedykolwiek widziałam, nie tylko dlatego, że muzyka była wspaniała, ale dlatego, że był to wspaniały teatr. Oto ten piękny, androgyniczny mężczyzna, który był tak przewrotny (…), tak niekonwencjonalny, przeczący logice i w zasadzie rozwalający mój umysł. W każdym razie wróciłam do domu jako odmieniona kobieta. Mój ojciec nie spał i dokładnie wiedział, gdzie poszłam. Dał mi szlaban na resztę lata, ale to było warte nawet siedzenia i cierpienia w domu przez całe lato.

Madonna podczas wprowadzenia Davida Bowie do Rock and Roll Hall of Fame

David Bowie zmarł w Nowym Jorku 10 stycznia 2016 roku, dwa dni po swoich 69 urodzinach, w które odbyła się premiera albumu „Blackstar”. Powodem śmieci był wykryty 18 miesięcy wcześniej rak wątroby. Madonna, koncertująca dwa dni później w Houston w Teksasie, złożyła hołd artyście, wykonując na scenie cover „Rebel Rebel” i wygłaszając mowę o wpływie artysty na jej życie.

Martha Graham

Wybitna tancerka i choreografka urodziła się w Pittsburghu u schyłku XIX wieku – 11 maja 1894. Jej ojciec, z zawodu lekarz-neurolog, zaznajomił ją z działaniem układu nerwowego i jego rolą w motoryce człowieka, która miała jej się przydać w przyszłości. Ponieważ nie pochwalał on zainteresowania córki w obszarze muzyki i teatru (a artystka wychowywała się w czasach przed emancypacją kobiet), nie podjęła ona żadnej formalnej nauki w tym kierunku aż do jego śmierci w 1916 roku.

Kiedy zdobyła pierwsze doświadczenia pod okiem uznanych choreografów, rozpoczęła własne studia nad tańcem. „Metodą Graham” nazywa się technikę, w której na pierwszy plan wysuwa się „effort”, czyli dosłownie: wysiłek mięśni pracujących w stałym napięciu i rozprężeniu.

W Nowym Jorku Martha Graham założyła swoją własną szkołę tańca współczesnego – Martha Graham School of Contemporary Dance. W 1979 roku, gdy Madonna przyjechała do Nowego Jorku, rozpoczęła naukę w Alvin Ailey American Dance Theater, gdzie otrzymała stypendium taneczne. Jak wspomniała na łamach „Harper’s Baaar” w maju 1994 roku:

Marzyłam, by tańczyć w trupie Alvina Aileya. Chociaż odrzucono mnie w pierwszej serii przesłuchań, zdobyłam stypendium, dzięki któremu mogłam częściowo uczestniczyć w zajęciach w jego szkole. Powiedziano mi jednak, że jeśli chcę opanować styl Aileya, powinnam uczyć się w Graham School. Oczywiście wiedziałam, kim jest Martha Graham. Interesować się tańcem i nie wiedzieć, kim jest Martha Graham, oznaczałoby kompletną ignorancję. Oczywiście pojawiłam się w jej szkole w ciągu 24 godzin od chwili, gdy dowiedziałam się, że powinnam się w niej uczyć.

W tym samym artykule własnego autorstwa Madonna opisała ich pierwsze spotkanie. Nieco więcej o jednym z pierwszych spotkań opowiedziała także w dokumencie „World of Madame X”, gdzie wyjawiła, że to słynna tancerka nadała jej taki pseudonim. Wyjaśnienie go można z kolei znaleźć w listopadowym „V Magazine” z 2021 roku:

Jestem tą dziewczyną, która wkłada palec do samochodowej zapalniczki. Nie mogłam po prostu założyć trykotu i rajstop, bo pomyślałam: „Zaraz, zaraz…”. To jest taniec współczesny. To nie jest balet, gdzie wszyscy są bardzo sztywni i jednolicie ubrani, a Martha Graham odrzuciła przecież gorsety i baletki z noskami w czasach swojej świetności, gdy była młoda i podróżowała po Stanach Zjednoczonych. Dziewczyny tańczyły na scenie bez staników, a ich cycki podskakiwały i było to uważane za bardzo seksualne i kontrowersyjne. Pomyślałam: „Chwila, ona nie może być taką osobą i nie może być restrykcyjna w kwestii tego, jak jesteśmy ubrane na zajęciach”. Tak więc postanowiłam zaryzykować. Rozcięłam swój trykot z przodu aż do kości łonowej, a potem przypięłam go z powrotem malutkimi złotymi agrafkami i zwróciłam na siebie jej uwagę. Ale inna sprawa, że musiałam dorabiać sobie na boku, bo trudno byłoby cokolwiek zarobić, będąc tancerką współczesną. Robiłam coś takiego, jak chociażby chodzenie do salonów fryzjerskich i pozwalanie na eksperymentowanie na moich włosach. Wiesz, układanie z nich warkocza, a potem oddzielanie połowy z nich i golenie jednej strony głowy. Ciągle pojawiałam się na zajęciach jako część czyjegoś eksperymentu. (…)[Martha Graham] ciągle na mnie zerkała. Czasami uchylała drzwi swojego gabinetu i obserwowała przechodzących uczniów. A czasem wpadała do sali. Myślę, że chodziło jej o to, że za każdym razem, kiedy mnie widziała, wyglądałam inaczej, więc kiedy zostałam wezwana do jej gabinetu, powiedziała: „Nie poznaję Cię. Za każdym razem, gdy Cię widzę, jesteś jak szpieg”.

Po latach obie artystki spotkały się ponownie, już na prywatnej stopie, gdy Madonna odniosła już światowy sukces, o czym również wspomniała Madonna w wywiadzie dla „V Magazine”. Martha Graham zaprosiła ją do siebie na kolację. Podczas spotkania rozmawiały o inspiracjach i o tym, jak ważne jest znalezienie odpowiednich osób, które rozumieją idee tworzonego dzieła. Ponoć wówczas Madonna przypomniała także swojej mentorce, że przed laty nazwała ją Madame X.

2 października 1990 roku Madonna towarzyszyła gwieździe tańca podczas premierowego pokazu jej 180. baletu – „Maple Leaf Rag” w City Centre w Nowym Jorku. Obok nich na widowni zasiedli Kathleen Turner, Eartha Kitt i Calvin Klein. Było to prawdopodobnie ich ostatnie wspólne spotkanie, choć sama Graham była wielokrotną inspiracją Madonny. Nawiązania do jej dzieła „Lamentation” widać zarówno w sesji Petera Lindbergha z 1994 dla „Harper’s Bazaar”, jak i w teledysku „Frozen”.

Martha Graham była aktywna artystycznie do samej śmierci. Tuż przed nią zaakceptowała ostateczny kształt swojej autobiografii, wydanej już pośmiertnie. Pod koniec marca 1991 roku 96-letnia choreografka zachorowała na zapalenie płuc, które okazało się być dla niej śmiertelne. Zmarła 1 kwietnia 1991 roku, a jej prochy zostały rozrzucone w górach Sangre de Cristo w Nowym Meksyku.

Martin Burgoyne

Martin Burgoyne urodził się w Wielkiej Brytanii w 1963 roku, ale kiedy był małym dzieckiem, jego rodzina przeprowadziła się na Florydę. Na początku lat 80. Burgoyne przeniósł się na Manhattan, aby studiować sztukę w nowojorskim Pratt Institute. Tu poznał próbującą swoich sił w muzyce Madonnę, której został współlokatorem.

Po wydaniu debiutanckiego singla Madonny, Burgoyne został jednym z tancerzy swojej współlokatorki, ale nie zagrzał długo miejsca w zespole, ponieważ nie był profesjonalnym tancerzem. Rekompensatą był nowy projekt. Artystka zwróciła się do przyjaciela z prośbą o wykonanie grafiki, która miała znaleźć się na okładce kolejnego singla. Dzięki grafice zdobiącej „Burning Up” przed Martinem otworzyły się drzwi wytwórni Sire Records, dla której nagrywała Madonna, i współpracując z Liz Rosenberg, Burgoyne projektował okładki dla podlegających jej artystów.

Mało osób wie, że stoi on również za projektem odrzuconej wersji okładki albumu „Lucky Star”, czyli pierwszej płyty Madonny, zanim zmieniono jej tytuł na imię artystki. Podobno za tą decyzją stała sama Madonna, która uznała pracę za „niezbyt ikoniczną”, ale bała się sprawić przykrość przyjacielowi. W tym celu miała ona namówić do podjęcia negatywnej decyzji Michaela Rosenblatta, odpowiedzialnego za stronę wizualną projektu z ramienia wytwórni. Decyzja ta nie wpłynęła jednak na relację z przyjacielem i Burgoyne był nawet managerem Madonny podczas jej pierwszej trasy koncertowej po klubach, gdy promowała swój album.

Latem 1986 roku Martin Burgoyne zachorował – jak wówczas sądzono – na odrę. Wkrótce jednak okazało się, że przyczyną jego problemów zdrowotnych jest AIDS.

We wrześniu 1986 roku w klubie Pyramid na East Village zorganizowano imprezę charytatywną, podczas której przyjaciele zbierali fundusze na leczenie i środki do życia dla artysty. Na imprezie byli obecni m.in. Keith Harring i Andy Warhol (zaprojektowali zaproszenia), a także Madonna, będąca już wówczas międzynarodową gwiazdą. Przyjaciółka była dla Martina nie tylko psychicznym wsparciem, ale również okazała pomoc finansową – pokryła całość leczenia w Szpitalu św. Wincenta w Nowym Jorku i wynajęła dla chorego mieszkanie na West 12th Street w Greenwich Village, skąd miał bliżej do szpitala.

Martin Burgoyne zmarł 30 listopada 1986 roku i został pochowany na Brookside Cemetery w Watertown w stanie Nowy Jork. Madonna zadedykowała mu koncert w Madison Square Garden podczas trasy „Who’s That Girl” (całość dochodu z tego wydarzenia przekazana została na AmfAR – organizację zajmującą się badaniami nad AIDS) oraz napisała o nim piosenkę „In This Life”.

Jean-Michel Basquiat

Przyszły artysta urodził się 22 grudnia 1960 roku na Brooklynie. Od małego dziecka przejawiał zdolności artystyczne.

Jego pierwszym przedsięwzięciem artystycznym, które przyniosło mu rozgłos, był streetartowy projekt SAMO (skrót od „Same old shit”) polegający na tworzeniu graffiti na murach Manhattanu z przyjacielem Alem Diazem.

Po porzuceniu nauki w 1978 roku (na rok przed ukończeniem szkoły), utrzymywał się ze sprzedaży ulicznej – głównie koszulek i pocztówek. Rozgłos zyskał w 1981 roku za sprawą poświęconego mu artykułu w czasopiśmie „Artforum”. Rok później jego prace były już wystawiane w galeriach w Nowym Jorku, a także w innych miastach.

Mniej więcej w tym czasie zaczął spotykać się z Madonną, która stawiała wówczas pierwsze kroki w muzyce i pracowała nad swoją pierwszą płytą. Wiele osób umniejsza wpływowi, jaki Basquiat wywarł na swoją ówczesną dziewczynę. Prawda jest jednak taka, że to dzięki niemu Madonna dostała się do środowiska nowojorskiej bohemy i nawiązała znajomości m.in. z Andym Warholem. To także Basquiat miał spory wpływ na jej edukację z zakresu sztuki, co nie było trudne, bo trafił na podatny grunt i osobę ciekawą świata.

Nie wszystko w tej relacji było jednak kolorowe. W 1983 roku Madonna i Basquiat mieszkali co prawda razem, ale z biegiem czasu zaczęły pojawiać się coraz większe różnice. Podczas gdy ona była zdyscyplinowana i stroniła od używek, Basquiat często tworzył pod ich wpływem, w krótkim czasie uzależniając się od heroiny. Anegdoty opowiadane przez uczestników imprez w mieszkaniu pary mówiły o tym, jak malarz ćpał, podczas gdy jego dziewczyna jadła najwyżej chipsy marchewkowe. Niedługo później Madonna – widząc, że nałóg zaczyna być problemem – odeszła od Basquiata.

Z tego samego powodu, z którego skończył się ich związek, przedwcześnie skończyło się też życie artysty. W 1988 roku zmarł on z powodu przedawkowania heroiny.

Keith Haring

Ten światowej sławy artysta pop- i streatartowy urodził się 4 maja 1958 w Reading w stanie Pensylwania.

W drugiej połowie lat 70. studiował grafikę na The Ivy School of Professional Art w Pittsburghu, by w 1978 roku przenieść się na studia w School of Visual Arts do Nowego Jorku. Tu jego drogi skrzyżowały się na początku lat 80. z Madonną, którą poznał w klubie i z którą serdecznie się zaprzyjaźnił.

Wraz ze swoim partnerem Andym Warholem byli gośćmi na ślubie Madonny i Seana Penna, podarowali im wtedy przerobione okładki „New York Times”, na których artystka komentowała sprawę publikacji jej rozbieranych sesji z końca lat 70.

Pod koniec lat 80. Haring założył fundację swojego imienia, która zbierała fundusze na rzecz organizacji pomagających dzieciom i chorym na AIDS. Było to pokłosiem jego własnych problemów, ponieważ w 1988 roku wykryto u niego obecność wirusa HIV. Niestety w tym czasie był to wyrok śmierci i 16 lutego 1990 roku w wyniku powikłań wywołanych AIDS Haring zmarł w wieku zaledwie 31 lat.

Madonna zadedykowała jego pamięci koncert w New Jersey podczas „Blond Ambition Tour”. Dochód z tego występu również zasilił konto AmfAR. Jak na ironię, w trasie koncertowej brało wówczas udział trzech tancerzy w podobnej jak Haring sytuacji. Salim „Slam” Gauwloos, Carlton Wilborn i Gabriel Trupin zmagali się już wówczas z HIV, ale historia zakończyła się tragicznie tylko dla tego ostatniego, który zmarł w 1995 roku.

Mark Kamins

Popularny w nowojorskim środowisku klubowym DJ urodził się 13 kwietnia 1955 roku. Swoją karierę rozpoczął, grywając w klubach, m.in. w Danceterii, gdzie poznał Madonnę na początku lat 80.

Dziewczyna nie była do końca zadowolona z nagrań, nad którymi pracowała ze swoją managerką Camille Barbone, dlatego wraz ze swoim byłym chłopakiem i przyjacielem Stephenem Brayem nagrywali taneczny materiał demo na własną rękę. Pewnego dnia Madonna przekonała Kaminsa, by ten puścił w klubie „Everybody”. Materiał był ponoć bardzo obiecujący i ludzie żywo na niego zareagowali.

Kamins był w tym czasie „wtyką” Seimoura Steina z Sire Records – wytwórni podlegającej Warner Bros. Jego remiksy były obiecujące, ale Stein nie chciał ryzykować, więc kazał mu znaleźć własnego artystę, którego materiał mógłby wyprodukować pod szyldem Sire. I właśnie wtedy poznał Madonnę. Ponieważ zaczęli się spotykać, wiele osób niesłusznie uważa, jakoby „zła Madonna” wykorzystała Kaminsa, jednak prawdą jest, że oboje czerpali z tej relacji w sferze zawodowej.

Mark Kamins ostatecznie przekonał Steina, że warto zaryzykować i podpisać kontrakt z Madonną.
W tym celu przyprowadził ją do szpitala, gdzie prezes Sire przebywał w związku z problemami sercowymi. Dzięki niemu przyszła Królowa Popu podpisała swoją pierwszą poważną umowę w szpitalu. Była ona dosyć skromna, bo za dwa wydane single wytwórnia dawała artystce 5000 dolarów z premią po 1000 dolarów za każdy napisany utwór (zastrzegając jednak, że maksymalny budżet wynosi 15 tysięcy). Łatwo więc policzyć, że za dwa single i trzy lub cztery utwory („Everybody”, „Burning Up”, „Physical Attraction” oraz prawdopodobnie także „Ain’t No Big Deal”) Madonna zarobiła 8000 dolarów. Z tej sumy miała jednak sama opłacić koszty studia i produkcji. Dodatkowym warunkiem było to, że produkcją materiału zajmie się Kamins. Oznaczało to, że chociaż współautorem „Everybody” był Stephen Bray, miał on zostać odsunięty na bok, co na chwilę osłabiło jego przyjaźń z piosenkarką. Jak się okazało, Mark Kamins „zginął” pokonany tą samą bronią, którą pokonał Braya – choć obiecano mu pracę producenta albumu, finalnie dostał ją Reggie Lucas.

Mark Kamins – „ojciec” debiutanckiego singla Madonny – zmarł 14 lutego 2013 roku.

Reggie Lucas

Producent pierwszego albumu Madonny przyszedł na świat w Nowym Jorku, 25 lutego 1953 roku jako Reginald Grant Lucas.

Karierę muzyczną rozpoczął w latach 70., grając na gitarze w jazzowym zespole Billy’ego Paula. Wkrótce później współpracował także z Milesem Davisem, a później na kilka lat związał się z koncertową kapelą Roberty Flack.

Na początku lat 80. rozpoczął poszukiwania solowych projektów. W tym właśnie czasie został „odkryty” przez wytwórnię Sire i skierowany do pracy z Madonną. Pierwszym ich wspólnym projektem była piosenka „Physical Attraction”. Praca ta wypadła na tyle dobrze, że wytwórnia podjęła radykalną decyzję, na którą przystała Madonna. Lucas miał zająć się produkcją całego materiału na debiutancki album Madonny. Tym samym „wysadził z siodła” Marka Kaminsa, któremu wcześniej obiecywano tę pracę.

Reggie Lucas i Madonna ukończyli nagrania w lutym 1983 roku. Madonna nie była jednak zadowolona z efektów i nalegała, by zwłaszcza w „Borderline” ograniczyć nieco instrumenty. Jej zdaniem bowiem Lucas użył ich zbyt wielu i nie wziął pod uwagę jej sugestii. Wówczas nasilił się między nimi konflikt, wskutek czego producent porzucił projekt, zostawiając piosenkę niezmienioną. Z tego powodu Madonna udała się z nią do Johna „Jellybeana” Beniteza, który dokonał jej ostatecznego miksu.

Po zakończeniu pracy z Madonną Reggie Lucas pracował nadal jako producent, ale nie udało mu się nigdy więcej współpracować z tak popularną gwiazdą. W jego „muzycznym CV” można znaleźć produkcje m.in. dla Rebbie Jackson, Randy Crawford i The Four Tops. W 1986 wybudował także swoje własne studio, z którego korzystali później m.in. Pet Shop Boys.

Pod koniec życia Reggie Lucas zmagał się z chorobą serca, która pokonała go w wieku 65 lat. Zmarł nagle w Nowym Jorku 19 maja 2018 roku.

Danny Aiello

Amerykański aktor urodził się 20 czerwca 1933 roku w Nowym Jorku.

We wczesnej młodości występował głównie na deskach teatrów. Na ekranach zadebiutował dopiero po czterdziestce, w 1973 roku, grając postać Horse’a u boku m.in. Roberta De Niro. Zagrał także w drugiej części „Ojca chrzestnego”, partnerował Cher w filmie „Wpływ księżyca”, za który artystka otrzymała Oscara, i wystąpił także w „Leonie zawodowcu”.

W 1986 roku zagrał w teledysku Madonny „Papa Don’t Preach”. Podobno w tej sprawie zwrócił się do niego ówczesny mąż Madonny, Sean Penn. Aiello nie był zainteresowany, ponieważ miał siebie za „poważnego aktora” i nie chciał występować w teledysku, ale namówiła go do tego córka Stacy, która uwielbiała Madonnę. Aktor zgodził się wyłącznie dla niej, zrezygnował nawet z proponowanej mu wypłaty 450 dolarów, odsyłając pieniądze i unosząc się honorem. Jego jedynym warunkiem było, aby jego córka mogła być na planie i robić zdjęcia. Okazało się to być przyczyną małego i zabawnego nieporozumienia, o którym wspomniał aktor w wywiadzie radiowym kilka lat przed śmiercią:

Tak więc, zgodzili się, [Stacy] jest na planie. Moja córka myślała, że od razu zrobią sobie zdjęcie [z Madonną]. Madonna jednak odmówiła i powiedziała „Nie teraz”. Moja córka tak się zdenerwowała, że ją znienawidziła. Dziś nadal ją kocha.

Dany Aiello zmarł 12 grudnia 2019 roku w wieku 86 lat.

Nick Kamen

Brytyjski model i piosenkarz urodził się 15 kwietnia 1962 roku w Harlow w hrabstwie Essex. Jego prawdziwe imię i nazwisko brzmiało Ivor Neville Kamen.

Karierę w modelingu rozpoczął w połowie lat 80. Trampoliną do wielkiej kariery była dla niego najpierw okładka magazynu „The Face”, a potem reklama dżinsów Levi’s, w której wystąpił w bokserkach, przyczyniając się tym samym do wielkiego wzrostu popularności tego rodzaju bielizny.

W 1986 roku Madonna wydała „True Blue”. Podczas prac nad materiałem powstała piosenka „Each Time You Break My Heart”, która nie weszła na płytę. Madonna i Stephen Bray oddali ją Nickowi Kamenowi, który rozpoczynał swoją karierę jako wokalista i którego wsparli w produkcji. W wersji wydanej przez niego na debiutanckim singlu można usłyszeć Madonnę śpiewającą w chórkach. W teledysku do piosenki wystąpił także Felix Howard znany z klipu „Open Your Heart” Madonny.

Na wydanej w 1988 roku płycie „Us” znalazł się kolejny utwór autorstwa Madonny i z jej gościnnym występem w chórkach – „Tell Me”. Producentem materiału był wówczas Patrick Leonard i przypuszczalnie była to kolejna piosenka, której początki sięgają prac nad „True Blue”.

Praca z największą kobietą w show-biznesie przyniosła Kamenowi nie tylko owocne znajomości, ale także kolejne hity, które dzięki nim udało mu się stworzyć. W 1989 roku wydał on piosenkę „Turn It Up” do filmu „Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki”, a w kolejnym roku ukazał się jego największy hit – „I Promised Myself”.

Niestety, zdrowie artysty zmusiło go do zwolnienia obrotów. 4 maja 2021 przegrał trwającą wiele lat walkę z rakiem.

Prince

Biografia Prince’a urodzonego 7 czerwca 1958 roku jako Prince Rogers Nelson jest ogólnie znana, dlatego nie będę przedstawiać jej szczegółowo. Skupię się natomiast na jego związkach z Madonną.

Związkach – to dobre słowo, aby podkreślić to, co ich początkowo łączyło. Jeśli wierzyć plotkom, Madonna i Prince randkowali ze sobą w połowie lat 80. Podobno Madonna na początku kokietowała zarówno wykonawcę „Purple Rain”, jak i Seana Penna, aż w końcu zostawiła artystę dla swojego późniejszego męża.

Zanim to jednak nastąpiło, podobno podczas jednej ze scen zazdrości o Prince’a, Penn uderzył pięścią w ścianę w domu Madonny, robiąc w niej dziurę. Piosenkarka kolejnego dnia zadzwoniła do Prince’a i kazała mu przyjechać załatać dziurę, jako że to on był powodem zazdrości. Co ciekawe, artysta podobno zjawił się u niej z gipsem i szpachlą.

Pod koniec lat 80. Madonna i Prince już na stopie czysto zawodowej rozpoczęli współpracę nad musicalem. Nie miała ona jednak prawa się udać, bo reprezentowali skrajnie odmienne podejście do pracy – kiedy Madonna zabierała się za pracę, miała doskonale opracowane, co chce przekazać i jakie ma być brzmienie, Prince z kolei pracował w sposób, który zdyscyplinowanej piosenkarce przypominał podejście lekkoducha. W rzeczywistości tworzył on jednak w momencie natchnienia, często przy tym eksperymentując. Ze strzępów po nieudanym musicalu (plotkuje się, że napisali razem trzy piosenki) powstał ich jedyny ukończony duet – „Love Song”, znany z albumu „Like a Prayer”.

21 kwietnia 2016 Prince zmarł na skutek przedawkowania fentanylu, czyli leku przeciwbólowego. Artystka oddała mu hołd podczas gali Billboard Music Awards w maju tamtego roku, wykonując „Nothing Compares 2U” i fragment „Purple Rain” ze Steviem Wonderem.

Herb Ritts

Jeden z najsłynniejszych fotografów w historii urodził się 13 sierpnia 1952 roku w Los Angeles w rodzinie o żydowskich korzeniach.

Zanim rozpoczął karierę fotografa, pracował w rodzinnej firmie meblarskiej, następnie przeniósł się na wschodnie wybrzeże USA i rozpoczął naukę w Bard College w Nowym Jorku – szkole artystycznej, którą ukończył w 1975 roku.

Po powrocie do Los Angeles wykonał spontaniczną sesję dla swojego przyjaciela, początkującego wówczas aktora Richarda Gere’a. Sesja ta przyniosła mu rozgłos, więc postanowił bardziej poświęcić się fotografii. W 1981 roku jego zdjęcie przedstawiające Brooke Shields trafiło na okładkę magazynu „Elle”. W tym samym roku stworzył także okładkę albumu „Physical” Olivii Newton-John.

Z Madonną pierwszy raz pracował w połowie lat 80. Zachwycona jego talentem gwiazda zaangażowała fotografa do sesji, która miała być bazą okładek albumu „True Blue” i towarzyszących mu singli. Tak powstała kultowa okładka płyty, nawiązująca do „Physical”, którą Ritts wykonał w czerni i bieli, a następnie zlecił jej ręczne pokolorowanie. Uważa się dziś, że jest to jego klasyczne dzieło, ponieważ jego znakiem rozpoznawczym, oprócz czarno-białej fotografii, jest przedstawianie modeli w pozach antycznych rzeźb.

Na przestrzeni całej swojej kariery Ritts pracował z Madonną wielokrotnie, a relacje służbowe przerodziły się w przyjaźń. Dzięki niej Ritts – wcześniej ograniczający się najwyżej do kręcenia reklam – zaczął filmować także teledyski. Jego pierwszym dziełem na tym polu był „Cherish” Madonny. Wkrótce nakręcił także klipy m.in. Janet Jackson, Tiny Turner, Toni Braxton, Mariah Carey, Michaela Jacksona, Tracy Chapman, Britney Spears i Shakiry.

Na liście fotografowanych przez niego gwiazd oprócz Madonny figurują takie osoby jak Cher, Tina Turner, Elizabeth Taylor, Vincent Price, Denzel Washington, Johnny Depp, Ronald Reagan, David Bowie, Courtney Love, Liv Tyler, Matthew McConaughey, Britney Spears, Björk, Michael Jackson, Axl Rose, Slash i Mariah Carey. Współpracował z kolei z najbardziej prestiżowymi czasopismami jak „Elle”, „Vogue”, „Vanity Fair”, „Time”, Harper’s Bazaar”, „Rolling Stone”, „Interview”, „Glamour”, „Madmoiselle”, „Newsweek” czy „Esquire”.

W grudniu 2002 roku Ritts zachorował na zapalenie płuc. Ponieważ choroba ta towarzyszyła AIDS, okazała się dla niego zabójcza. Zmarł 26 grudnia w wieku 50 lat.

Podczas medialnego pożegnania Herba Rittsa głos zabrała Madonna, nie kryjąc smutku z powodu śmierci przyjaciela. Opowiedziała wówczas nie tylko o kulisach ich wielokrotnych projektów artystycznych, ale także wyznała, że Ritts wykonał zdjęcia jej dzieciom i uważa je za swoje ulubione.

Michael Jackson

Król Popu był młodszy od Madonny o niecałe 2 tygodnie, ponieważ urodził się 29 sierpnia 1958 roku.

Ponieważ jego biografia jest ogólnie znana, skupię się tylko na jego relacjach z Madonną.

Pierwszy raz Madonna i Michael spotkali się na początku lat 80. Michael, który zaczynał odnosić spektakularne sukcesy, zakończył współpracę ze swoim managerem, Freddym DeMannem. Dało to szansę Madonnie, która zatrudniła byłego managera Michaela. Do pierwszego medialnego spotkania artystów doszło jednak dopiero 4 sierpnia 1984 roku za kulisami Madison Square Garden, gdzie Madonna odwiedził Jacksona koncertującego w ramach trasy „Victory”.

Na początku lat 90. Madonna zaczęła spotykać się z Michaelem, ale choć przyszli razem na ceremonię rozdania Oscarów w 1991 roku, gdzie traktowani byli niemal jak para królewska, ich relacja zaczęła – według relacji Madonny – przeradzać się bardziej w przyjaźń niż romans. Madonna widziała w nim bowiem nieśmiałego chłopca w ciele dorosłego mężczyzny. Para była widziana jeszcze kilkukrotnie, m.in. podczas wspólnego wyjścia na kolację.

Niedługo potem pojawiły się plotki o możliwym duecie „pierwszej pary popu”. Jeśli wierzyć plotkom, Michael i Madonna mieli zamiar nagrać razem „In The Closet” na album „Dangerous” artysty. Pracę jednak porzucono na wczesnym etapie, a Madonnę zastąpiła w piosence księżniczka Stefania z Monako.

Nie do końca wiadomo, dlaczego relacja Madonny i Michaela zakończyła się. Niewiele na ten temat miała do powiedzenia nawet sama zainteresowana, która wygłosiła pośmiertną mowę ku czci Michaela podczas gali MTV w 2009 roku. Plotki głoszą, że Michaela od Królowej Popu odcięły jego siostry – Janet i LaToya – uważające, że Madonna chce wykorzystać gwiazdora. Plotka głosi również, że Jacksonowi niezbyt podobał się pomysł, który Madonna miała na teledysk do „In The Closet”. Sama podobno chciała wystąpić w nim jako mężczyzna, zaś Króla Popu widziała w przebraniu kobiety. Zważywszy jednak, że artyści nigdy nie nagrali razem piosenki, trudno założyć, że planowali do niej teledysk.

Co ciekawe jednak, w 1993 roku przebywająca w trasie Madonna wybrała się na koncert Michaela Jacksona do Meksyku. Koncert był transmitowany i kilkukrotnie kamera uchwyciła Królową Popu na widowni.

Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 roku na skutek przedawkowania propofolu, czyli silnego leku przeciwbólowego. Madonna nie tylko wygłosiła wspomnianą mowę, ale także oddawała hołd zmarłemu podczas wszystkich koncertów w 2009 roku – podczas „Holiday” na scenę wjeżdżał tancerz przebrany za Jacksona, wykonując krótką solówkę.

2Pac

Tupac Shakur przyszedł na świat w Nowym Jorku 16 czerwca 1971 roku.

Podobnie jak w przypadku Michaela Jacksona, jest on postacią na tyle kultową, że przytaczanie jego biografii ograniczę jedynie do kwestii związanych z Madonną.

Para zaczęła się spotykać w 1994 roku. Choć byli razem widywani, ich związek długo nie był komentowany przez żadne z nich. Wiadomo było, że nagrali razem niewydaną wersję „I’d Rather Be Your Lover”, ale z uwagi na złą reputację rapera (zarzuty o molestowanie seksualne, które doprowadziły go ostatecznie za kratki), wytwórnia nie dała zielonego światła na umieszczenie utworu na płycie „Bedtime Stories” w takiej formie i zastąpiono go rapem Me’shell Ndegeocello spod skrzydeł wytwórni Madonny Maverick.

O romansie Królowej Popu z raperem nie było wiadomo wiele aż do 2015 roku, gdy Madonna udzieliła wywiadu Howardowi Sternowi i wspomniała o swoim niechlubnym wywiadzie w programie Davida Lettermana z marca 1994 roku, gdy na seksualne sugestie prowadzącego, odpowiedziała, że jest „chorym pojebem”.

Tego dnia byłam w dziwnym nastroju. Spotykałam się wtedy z Tupakiem Shakurem. Sprawił, że byłam wkurzona na cały świat. Dlatego kiedy gościłam w tym programie, czułam się jak gangsterka.

– wyznała Madonna.

W 2017 roku za sprawą aukcji przedmiotów związanych z Madonną (które „upłynniła” jej była asystentka i którą to aukcję próbowała sądownie zablokować piosenkarka), światło dzienne ujrzał list datowany na 15 stycznia 1995 roku. Tupac wysłał go do Madonny z więzienia. Artysta wyjaśniał w nim, dlaczego zerwał z piosenkarką. Powodem rozstania okazały się naciski środowiska, w którym obracał się 2Pac:

Kiedy Ciebie widzą z czarnoskórym mężczyzną, nie komplikuje to Twojej kariery, wręcz przeciwnie, sprawiasz wrażenie otwartej i interesującej. Ja, przynajmniej tak jak to wtedy widziałem, musiałem być wierny swemu wizerunkowi. Nie mogłem zawieść połowy ludzi, dzięki którym stałem się tym, kim myślałem, że byłem.

Raper dał się poznać z bardzo emocjonalnej strony:

Proponuję Ci przyjaźń z silniejszym i bardziej skoncentrowanym mną. Jeśli nadal jesteś zainteresowana, chciałbym porozmawiać o tym, ale niektóre rzeczy muszę wyznać Ci jak najszybciej. Czuję, że muszę… na wypadek, gdyby coś mi się przydarzyło.

List zakończył z kolei ostrzeżeniem, które okazało się prorocze:

Proszę Cię, bądź ostrożna. Nie wszyscy są tak honorowi, jak się wydaje. Serca niektórych są wypełnione chciwością i złem. Nie zawahają się zrobić Ci krzywdę!

13 września 1996 roku Tupac Shakur zginął od postrzałów, które padły z samochodu, który zatrzymał się na przejściu dla pieszych obok samochodu, w którym na fotelu pasażera jechał raper. 5 z 12 strzałów ugodziło artystę, który zginął na miejscu. Powodem morderstwa była „wojna” między raperami i gangsterami ze wschodniego i zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych.

Gianni Versace

Postaci kultowego projektanta, założyciela marki Versace, przedstawiać nie trzeba. Madonna do dziś przyjaźni się z jego siostrą, Donatellą, jednak często zapomina się, że sam Gianni za życia także był jej przyjacielem i współpracownikiem.

Przyszedł na świat 2 grudnia 1946 w Reggio di Calabria na południu Włoch. Miłość do mody – dosłownie – wyssał z mlekiem matki. Francesca Versace była bowiem krawcową i prowadziła sklep odzieżowy. Gianni już jako kilkuletnie dziecko zbierał tam skrawki i szył z nich lalki. Swoją pierwszą sukienkę zaprojektował, mając… zaledwie 9 lat.

Po kilku latach pracy dla włoskich marek, na początku 1978 roku wystawił w Mediolanie pierwszą kolekcję sygnowaną swoim nazwiskiem. Sukces był oszałamiający. Młody projektant praktycznie z dnia na dzień awansował do pierwszej ligi światowych kreatorów mody. Dystans między nim a innymi włoskimi markami był tak wielki, że w środowisku zaczęto go nazywać „dyktatorem”.

Madonna i Gianni poznali się na początku lat 90. Oboje mieszkali wówczas w Miami. Artystka bywała także jego gościem w willi Fontanelle w Alpach. W 1995 roku Madonna została twarzą kampanii reklamowej Versace, która wystartowała dokładnie 1 marca. Sesję reklamową wykonano w rezydencji projektanta na Florydzie. Na jednym ze zdjęć Madonna leży na schodach głową w dół i wygląda, jakby właśnie na nich upadła. Zdjęcie okazało się boleśnie prorocze.

15 lipca 1997 roku Gianni Versace wrócił z porannego spaceru do swojego domu. Kiedy wchodził frontowymi schodami, padły strzały. Projektant, trafiony w głowę, zginął na miejscu.

Siostra zamordowanego, Donatella Versace w wywiadzie dla Michaela Eberta i Svena Michaelsena z „Ssense” wyjawiła jedną rzecz, którą pominięto we wszystkich dziełach bazujących na tragedii projektanta:

Po identyfikacji pojechałam do willi Gianniego na Ocean Drive. W środku czekała na mnie Madonna. Nigdy nie zapomnę, że w tych godzinach próbowała mnie pocieszyć. W domu wszędzie byli agenci FBI. Przesłuchiwali każdego z nas i otwierali wszystkie szuflady. To był koszmar. Mój brat właśnie został zamordowany, a my byliśmy traktowani jak podejrzani. Ale tak pewnie muszą postępować agenci FBI.

Napastnikiem okazał się seryjny morderca Andrew Cunanan, który osiem dni później popełnił samobójstwo, strzelając sobie w usta z tej samej broni, z której zabił Gianniego. Tym samym motyw zbrodni na zawsze zabrał ze sobą do grobu. Spekuluje się, że powodem mogły być odrzucone zaloty, ale wersji tej zaprzecza sama rodzina zamordowanego. Jedną ze stawianych hipotez była też psychopatyczna natura Cunanana, który wcześniej popełnił już kilka zbrodni – z jego ręki zginęli przyjaciel Jeffrey Trail, kochanek David Madson, deweloper nieruchomości Lee Miglin oraz pracownik cmentarza William Reese. Śledztwo nie wykazało jednak żadnego powiązania pomiędzy ofiarami. Jedna z nieśmiało powtarzanych wersji mówi także, że za morderstwem projektanta stała włoska mafia.

David Collins

Pracujący w Wielkiej Brytanii projektant, z pochodzenia Irlandczyk, urodził się 1 marca 1955 roku w Dublinie. W połowie lat 80. założył w Londynie swoje własne studio zajmujące się projektowaniem wnętrz – czasem bogatych domów i apartamentów, ale głównie modnych londyńskich barów i restauracji.

Madonna poznała projektanta w 1995 roku, kiedy przebywała w Londynie w związku z nagraniami ścieżki dźwiękowej do „Evity”. Stali się oni dobrymi przyjaciółmi, czemu z pewnością pomógł fakt, że artystka kilka lat później przeniosła się do Londynu na stałe.

Poza przyjacielską relacją, Madonna poprosiła Collinsa o zaprojektowanie wystroju jej domu w Londynie oraz apartamentu w Nowym Jorku.

David Collins dał się jej poznać nie tylko jako utalentowany projektant wnętrz, ale również jako poeta. Jeden z jego niepublikowanych wierszy Madonna wykorzystała jako bazę tekstu do „Drowned World/Substitute For Love”. Choć zmieniła go według własnych upodobań, Collins figuruje jako współautor piosenki.

Pod koniec czerwca 2013 roku u projektanta diagnozowano czerniaka złośliwego – nowotwór skóry. Zmarł on zaledwie trzy tygodnie później, 17 lipca. 23 lipca 2013 roku odbył się jego pogrzeb, na którym pojawiła się także Madonna.

Madonna w drodze na pogrzeb Davida Collinsa

Carese Henry

Carese urodziła się w 1966 roku, dokładna data dzienna nie jest znana z uwagi na to, że kobieta nie była osobą publiczną, a przynajmniej nie budziła zainteresowania w takim stopniu jak jej podopieczni.

Jej współpraca z Madonną zaczęła się w latach 80. Wówczas Carese – jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Norman – była asystentką managera Madonny, Freddy’ego DeManna. Kiedy DeMann i Madonna zakończyli współpracę w 1997 roku, Madonna poprosiła Carese, aby została jej managerką.

Madonna i Carese Henry na planie teledysku „Die Another Day”

Funkcję tę pełniła do 2004 roku, wcześniej jednak – w 2001 roku – zostając dodatkowo managerem artystycznym i producentem wykonawczym zapisu z trasy „Drowned World”. Z jej usług korzystali także Ricky Martin, Jessica Simpson, Paula Abdul i Joss Ston, których karierami kierowała.

31 marca 2010 roku Carese Henry popełniła samobójstwo w swoim domu w Irvine w Kalifornii, strzelając do siebie z pistoletu. Odeszła w wieku 44 lat, osierocając dwójkę dzieci.

Alan Parker

Wybitny reżyser urodził się w Londynie 14 lutego 1944 jako syn krawcowej, Elsie Ellen Parker, i malarza, Williama Leslie Parkera. Wychowywał się w tradycyjnej brytyjskiej rodzinie.

Swoją karierę rozpoczął na przełomie lat 60. i 70. od pisania scenariuszy, które z sukcesem później zekranizowano. Za kamerą w roli reżysera stanął jednak na planie kilku reklam. Pod koniec lat 70., kiedy zdobył już w Wielkiej Brytanii sławę jako utalentowany reżyser, rozpoczął także z sukcesem karierę w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, mniej więcej w tym czasie zainteresował się po raz pierwszy sfilmowaniem „Evity”, ale projekt porzucił.

Filmowa adaptacja musicalu Andrew Lloyda Webbera i Tima Rice’a czekała na realizację przez wiele lat. Prawa sprzedawano jednej wytwórni, potem kolejnej, powoływano coraz to nowszą ekipę, ale z powodu wielu piętrzących się problemów, dzieje „Argentyńskiej Róży” nie mogły doczekać się sfilmowania. Zielone światło pojawiło się dopiero pod koniec pierwszej połowy lat 90. i projekt w dziwny sposób wrócił do Parkera.

Parker był przeciwny obsadzaniu w tej roli Madonny. Miała ona bowiem nie najlepszą opinię – jaj kariera filmowa to mieszanka spektakularnych sukcesów i sromotnych porażek. Ta jednak od dłuższego czasu interesowała się tą rolą i czując dla siebie okazję, napisała dziesięciostronicowy list do reżysera, w którym wyjaśniała, dlaczego uważa się za najlepszą kandydatkę do roli Evy Peron. Jako „nieoficjalne przesłuchanie” dołączyła też kasetę wideo z teledyskiem „Take a Bow”. Nie do końca wiadomo, co przekonało reżysera, ale ostatecznie zdecydował on o obsadzeniu Madonny.

Przez blisko półtora roku – od czasu pracy nad ścieżką dźwiękową pod koniec 1995 roku, do trwającego do wiosny 1997 roku okresu promocyjnego filmu – Madonna i Alan Parker pracowali ze sobą niemal bez przerwy.

Przez ponad 40 lat reżyserskiej kariery Alan Parker był dwukrotnie nominowany do Oscara i trzy razy do Złotych Globów w kategorii najlepszy reżyser, ale choć nigdy żadnej z tych nagród nie zdobył osobiście, jego filmy nagrodzono aż 10 Oscarami i 10 Złotymi Globami. Do tego należy doliczyć także 19 nagród Brytyjskiej Akademii Filmowej i Telewizyjnej BAFTA, wśród których Parkerowi przypadły 4 nagrody dla najlepszego reżysera.

Wieść o jego śmierci po długiej chorobie rozeszła się 31 lipca 2020 roku. Najpierw przekazał ją przedstawiciel rodziny, a krótko potem potwierdziła ją Brytyjska Akademia Filmowa.

Artystę w osobistym wpisie pożegnała Madonna:

Jest mi niezmiernie przykro słyszeć o śmierci Alana Parkera.
Był jednym z najlepszych reżyserów, z jakimi kiedykolwiek pracowałam (…). Tak wiele mnie nauczył, wierzył we mnie, podnosił mi poprzeczkę i stworzył wyjątkowy film! Dziękuję!

Orlando Puerta

Nikt nie zaprzeczy, że Madonna jest niekwestionowaną królową klubów, o czym świadczy jej 50 numerów #1 na klubowej liście „Billboardu”. Wielki wkład w ten wynik miał Orlando Puerta.

Urodzony w 1965 roku Puerta współpracował z Madonną od 2000 roku, odpowiadając za promocję jej singli w klubach. To dzięki niemu one tam trafiały, co w prostej linii przekładało się na ich sukces. Był także producentem wykonawczym „Remixed & Revisited”, a oprócz współpracy z Madonną, jego wielkim sukcesem była promocja „Believe” Cher.

Orlando Puerta zmarł w szpitalu w Los Angeles 6 kwietnia 2020 roku w wieku 55 lat. Objawy, które miał przed śmiercią, wskazywały na obecność koronawirusa w jego organizmie, jednak Puerta nie doczekał wyniku testu.

Avicii

Prawdziwe imię i nazwisko tego pochodzącego ze Szwecji DJ-a i producenta brzmiało Tim Bergling. Urodził się w Sztokholmie 8 września 1989 roku.

Jego międzynarodowa kariera rozpoczęła się w 2010 roku, gdy jego singiel „Seek Bromance” zdobył popularność w Europie. Niedługo potem – w 2012 roku – nadeszły czasy hitu „Levels”, który znali wszyscy.

Po raz pierwszy współpracował z Madonną właśnie w tamtym czasie. Jego remiks „Girl Gone Wild” został zaprezentowany na żywo wraz z Madonną podczas Ultra Music Fastival.

Ścisłą współpracę rozpoczęli w 2014 roku, gdy Madonna przygotowywała materiał na płytę „Rebel Heart”. Wspólnie stworzyli oni m.in. piosenkę tytułową, „Devil Pray”, „HeartBreak City”, „Wash All Over Me”, „Messiah”, „Borrowed Tme”, „Addicted” oraz wiele niewydanych utworów, które znalazły się w internecie po słynnym wycieku materiału.

Mimo sukcesów na polu zawodowym, Avicii od wielu lat zmagał się z depresją, a występy na żywo tylko pogorszyły jego stan psychiczny. Powodowały one bowiem u niego ataki paniki. Stan jego zdrowia wpłynął na decyzję o odebraniu sobie życia. Avicii popełnił samobójstwo 20 kwietnia 2018 roku podczas pobytu w Maskacie, stolicy Omanu.

Po jego śmierci założona została fundacja jego imienia, która skupia się na udzielaniu pomocy osobom zmagającym się z depresją. Aby zwrócić uwagę na ogrom tego problemu wśród młodych ludzi, halę w Sztokholmie, znaną jako Globen, przemianowano na Avicii Arenę.

SOPHIE

Sophie Xeon urodziła się 17 września 1986 roku w Glasgow. Jako dziecko podkradała ojcu kasety z muzyką elektroniczną, jednocześnie sama tworząc swoją muzykę na domowym keyboardzie.

W dorosłym wieku SOPHIE zaczęła dzielić się swoją twórczością za pośrednictwem serwisu SoundCloud, gdzie została zauważona. W 2013 wydała swój debiutancki singiel „Nothing More to Say”.

Tożsamość SOPHIE przez pewien czas była tajemnicą. Głos podczas wywiadów był zmieniany, a twarz nie była pokazywana, co przyczyniło się do niepochlebnych opinii, jakoby SOPHIE była mężczyzną celowo przypisującym sobie żeńskie imię, aby przypodobać się kobiecej publiczności. W końcu SOPHIE ujawniła się jako transpłciowa kobieta.

Przełom w życiu zawodowym nastąpił około 2015 roku. To wtedy została współproducentką „Bitch I’m Madonna”, wspierając Królową Popu podczas prac nad albumem „Rebel Heart”. Niedługo potem współpracowała także z Charli XCX, Kim Petras, Vince Staples i Let’s Eat Grandma. W tym samym roku, co trzynasty album Madonny, wydała także swój debiutancki album „Product”.

30 stycznia 2021 roku w Atenach, gdzie na co dzień mieszkała artystka, zdarzył się wypadek. SOPHIE nieszczęśliwie spadła z dachu apartamentowca i mimo przewiezienia do szpitala, kilka godzin później zmarła.

Celeste Rodrigues

Przyszła portugalska piosenkarka fado przyszła na świat 14 marca 1923 roku w Fundão, w dystrykcie Castelo Branco w Portugalii, ale w wieku 5 lat przeniosła się wraz z rodzicami do Lizbony. Jej prawdziwe imię i nazwisko brzmiało Maria Celeste Rebordão Rodrigues.

Jako młoda kobieta rozpoczęła pracę w fabryce ciastek, później wraz z siostrą Amalią sprzedawały lokalne produkty w miejscowym sklepie w Lizbonie.

Jej talent został odkryty przypadkiem przez impresaria José Miguela, który w wieku zaledwie 22 lat uczynił ją gwiazdą miejscowego teatru Casablanca (dziś ABC) w słynącej z licznych teatrów dzielnicy Parque Mayer w stolicy Portugalii.

W wieku 25 lat Celeste Rodrigues poślubiła aktora Varelę Silvę, ale gdy po wybuchu Rewolucji Goździkowej w Portugalii w 1974 roku, przenieśli się do Kanady, małżeństwo skończyło się rozwodem. Celeste przeniosła się do USA i zamieszkała w Waszyngtonie, stale jednak wracając na występy do Lizbony i dzieląc czas między te dwa miasta.

Celeste Rodrigues śpiewała tradycyjną muzykę fado, w przeciwieństwie do swojej siostry Amalii, która odniosła światowy sukces, wykonując bardziej uwspółcześnioną jego odmianę.

Jej drogi skrzyżowały się z Madonną w 2017 roku, gdy Królowa Popu zamieszkała w Lizbonie. Pewnego wieczoru pojawiła się ona w kultowym barze Mesa de Frades, gdzie Rodrigues występowała. Po występie panie poznały się i – według słów Madonny – pierwszą piosenką, jaką wspólnie zaśpiewały była „Can’t Help Falling In Love” z repertuaru Elvisa Presleya. Celeste Rodrigues została później także zaproszona na sylwestrowe przyjęcie Madonny w Nowym Jorku.

Artystka była wielką muzyczną inspiracją Madonny podczas prac nad jej czternastym albumem. Dzięki tej gwieździe fado Madonna poznała Gaspara Verelę, wówczas szesnastoletniego chłopca, który towarzyszył jej podczas trasy „Madame X” i który jest prawnukiem Rodrigues.

W chwili swojej śmierci 1 sierpnia 2018 roku Celeste Rodrigues liczyła 95 lat i była najstarszą na świecie piosenkarką fado, aktywną zawodowo do śmierci.

Dell Furano

Dell Furano nie był osobą medialną, więc na próżno szukać szczegółowych informacji o jego życiu. Zmarł 6 września 2021 roku w wieku 71 lat i właściwie najwięcej mówi o nim pożegnalny post Madonny w social mediach:

Mój zespół i ja chcielibyśmy uczcić pamięć Della Furano (…). Dell nadzorował rozwój i dystrybucję mojego globalnego asortymentu w oficjalnym sklepie przez ponad 30 lat, ale także współpracował z wieloma innymi artystami i zespołami poprzez swoje firmy Winterland Productions i Signatures Network. Został dyrektorem generalnym Live Nation Merchandise w 2002 roku, przed uruchomieniem Epic Rights w 2014 roku. Dell odegrał również kluczową rolę w uruchomieniu MDNA Skin. Nasze myśli kierujemy ku jego żonie i dzieciom. Dziękujemy za wniesienie tego blasku do oczu milionów fanów przez te wszystkie lata. Dell – jesteś gwiazdą. Będzie nam Ciebie brakowało.


Powyżej zebraliśmy krótkie wspomnienie o kilku zmarłych osobach związanych z Madonną. Wiemy, że być może zestawienie to nie jest kompletne. Wybraliśmy osoby współpracujące z naszą idolką, których wpływ w danym momencie był na nią znaczny i które oddziaływały na nią namacalnie. Znaleźli się tu zarówno znani artyści, jak i jej współpracownicy, którzy działali raczej „zza jej pleców”, nie rzucając się w oczy. Wszyscy oni jednak swoją pracą wpływali na jej karierę i na nas – fanów.

Krystian Horwacik