Jeśli brakowało wam domniemanych przecieków – oto i one.
Opublikowane niżnej informacje pochodzą z różnych wpisów na forum Madonna Infinity. Jak zawsze w takiej sytuacji – prosimy o zachowanie ostrożności i nietraktowanie ich jako potwierdzonych faktów, a jedynie jako potencjalne możliwości, które nie muszą okazać się prawdą.
Na początek – data premiery. W tym kontekście pojawiają się dwie możliwości – 23 stycznia lub 13 lutego. Podobno bardziej prawdopodobna jest ta druga data, choć Madonna ma rzekomo naciskać, by przesunąć ją na sobotę 14 lutego, tym samym zataczając koło do jej pierwszej informacji sprzed roku, gdy z okazji Walentynek poinformowała, że nagrywa płytę. Niezależnie od dokładnej daty dziennej – wszystkie doniesienia są zgodne co do tego, że premiera płyty zaplanowana jest na pierwszy kwartał 2026 roku. Ogłoszenie ma mieć miejsce w najbliższych dniach na stronie madonna.com oraz na Instagramie artystki.
Premiera płyty ma być poprzedzona radiowym odsłuchem materiału w dużych stacjach radiowych w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, po czym płyta ma od razu ukazać się w streamingu. Rzekomo ma to nie być standardowa premiera o północy, a zsynchronizowana premiera na całym świecie w jednym momencie w ciągu dnia.
W przeciekach pojawiło się też kilka informacji na temat promocji. Płycie rzekomo ma towarzyszyć bardzo intensywna kampania, możliwe nawet że największa z organizowanych przez Warner Records w 2026 roku. Madonna ma ponoć udzielić kilku wywiadów, a częścią kampanii podobno jest jej udział w programie Grahama Nortona (wywiad + występ), być może w finale sezonu.
Podobno niedługo po premierze płyty Madonna ma dać kilka promocyjnych koncertów w klubach (jako potencjalne lokalizacje wymieniane są Londyn, Paryż lub Nowy Jork), podobnie jak miało to miejsce po wydaniu „Confessions on a Dance Floor”. Później ma ona ruszyć w arenową trasę, choć nie do końca wiadomo, kiedy miałoby się to stać (prawdopodobnie nie wcześniej niż końcem lata lub jesienią 2026 roku).
Sama płyta ma mieć wiele różnych wariantów wydań, co będzie gratką dla kolekcjonerów. Podobno obecnie trwają jeszcze ustalenia, które utwory będą dostępne jako bonusy na których wydaniach (pojawiła się wzmianka o ekskluzywnych utworach dla iTunes i cyfrowego wydania dostępnego tylko w sklepie Madonny).
A na koniec tytuł i najbardziej enigmatyczny z fragmentów wpisów. Jeden z użytkowników, który sprawia wrażenie, jakby wiedział więcej, zakończył swój wywód zdaniem:
Take me to the Danceteria MuthA.
Uwagę zwraca w nim słowo „Danceteria” zapisane pogrubionym fontem. Część użytkowników forum zastanawia się, czy nie jest to tytuł singla lub płyty. Na uwagę zwraca też słowo „MuthA” – pojawiło się ono na opublikowanej przez Madonnę w Sylwestra relacji na Instagramie. Co ciekawe, w pierwotnej wersji miało ono inną postać – „MothA”, ale relacja została zedytowana. Trop ten jest o tyle ciekawy, że już wiele tygodni temu pojawiły się przypuszczenia fanów, że nowy album może mieć jakiś związek ze słowem „mother” lub nawet taki tytuł, ponieważ bardzo często w ostatnim roku przewijało się ono przez Instagrama artystki w rozmaitej formie. Więcej szczegółów znajdziecie w naszym wpisie z sierpnia TUTAJ.
Jak faktycznie będzie? Dowiemy się zapewne już niebawem. Prosimy jednak raz jeszcze – traktujcie te przecieki jako niepotwierdzone informacje, którymi nie wolno się sugerować, jeśli chce się uniknąć rozczarowania.

