Niby cover nagrany wyłącznie do reklamy, a jednak jest mikro-sukces.

Wcześniej informowaliśmy, że utwór „La Bambola” zadebiutował na 24. miejscu listy UK Official Singles Downloads Chart oraz na 29. miejscu listy UK Official Singles Sales. W kolejnym tygodniu piosenka utrzymała się w Top 40 – na 33. pozycji w pierwszym zestawieniu i na 39. w drugim.

Poza tym, cover włoskiego przeboju odniósł sukces także w Polsce, debiutując na 13. miejscu Listy Piosenek Radia 357. Jest to notowanie tworzone na podstawie głosów słuchaczy, którzy wybierają utwory, jakie chcą najczęściej słyszeć na antenie.

Wyniki te pokazują, że nawet te poboczne projekty Madonny potrafią zdobyć uznanie słuchaczy.

Niemiłym zaskoczeniem jest jednak fakt, że „La Bambola” nie pojawiła się na żadnej liście notowań we Włoszech. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że włoski odział Warner Music rozważa wysłanie utworu do stacji radiowych, co może zwiększyć jego popularność na Półwyspie Apenińskim.

Czy zatem „La Bambola” odnosi sukces? I tak, i nie. Nie – ponieważ wyniki te nie są wysokie ogólnie, w porównaniu z aktualnymi hitami. Tak – ponieważ nie można powiedzieć, że nowa muzyka Madonny przeszła bez echa, a podkreślmy raz jeszcze, że to projekt zupełnie poboczny, nijak niezwiązany z nową płytą, stworzony wyłącznie jako wsparcie kampanii promocyjnej Dolce & Gabbana i zapachu The One, który nie jest nijak promowany poza emitowanymi w niektórych krajach spotami w telewizji. Jak więc na tak niszową rzecz, wyniki są więcej niż dobre.

Na koniec warto też wspomnieć, że zainteresowaniem cieszy się także kompilacja z 2009 roku – „Celebration”, która właśnie pokryła się trzykrotnym złotem w Niemczech, potwierdzając nieprzemijającą popularność katalogu Madonny.