Najświeższe doniesienia z Los Angeles

Wedłud plotek, wyjazd Madonny na zachód Stanów Zjednoczonych nie był z byle powodu. Gwiazda miała tam sfilmować teledysk, a na planie miała jej towarzyszyć… Sabrina Carpenter.

Tak, chodzi o wykonawczynię hitu „Espresso”, która od początku swojej kariery jest porównywana z młodą Madonną i która to ją wskazuje jako jedną ze swoich inspiracji. Nie tak dawno, podczas swoich koncertów coverowała nawet „Material Girl”, a sesja towarzysząca albumowi „Man’s Best Friend” nawiązuje do rozmaitych fotografii Madonny z lat 90., m.in. do znanych ujęć z książki „Sex”.

Według niepotwierdzonych plotek, utwór, do którego klip kręcono, ma przypominać w jakimś stopniu „Sorry”.

Zanim jednak popadniecie w emocje – uspokajamy. Nie wiadomo, czy Sabrina jedynie wystąpiła w teledysku, czy też piosenka jest duetem, nie wiadomo też, czy będzie singlem, a nawet jeśli, to czy pierwszym, czy kolejnym (Madonnie zdarzyło się już kręcić kilka teledysków jeszcze przed premierą płyty). Nie wiadomo nawet, czy w ogóle informacja o teledysku jest prawdą.

Tym razem mamy jednak do czynienia z czymś więcej niż fake newsem wygenerowanym przez sztuczną inteligencję. Fani wysnuli bowiem wnioski na podstawie nie tylko ruchów samej Madonny (w tym kultowego odrostu, ktorego zniknięcie zawsze coś oznacza?), ale też jej ekipy pracującej zazwyczaj nad klipami, która dziwnym zbiegiem okoliczności zebrała się w tym samym czasie w Los Angeles. Plotkę tę podają dalej zresztą nie tylko fanowskie strony, ale też duże serwisy muzyczne, takie jak np. Pop Tings na X.

Mimo wszystko zalecamy jednak ostrożność we wszelkich emocjach, bo jeśli informacja okaże się prawdą, wkrótce dowiemy się więcej.