Właśnie poznaliśmy nieznany fakt dzięki materiałom wystawionym na aukcję.
The Girlie Show to koncertowe przedstawienie Madonny, wystawiane na stadionach i arenach świata na przestrzeni kilku miesięcy w 1993 roku. Niedługo po zakończeniu trasy Madonna rozpoczęła pracę nad nowym rozdziałem w swojej karierze – płytą „Bedtime Stories”, wydaną niecały rok po zakończeniu trasy.
Wszystko wskazuje jednak na to, że istniała inna koncepcja – przeniesienie The Girlie Show na deski teatru rewiowego w Las Vegas w formie rezydentury („residency show”). Dowiedzieliśmy się tego za sprawą oryginalnych dokumentów, które właśnie trafiły na aukcję.
Wynika z nich, że show zostało zaplanowane na listopad 1995 roku, a zatem domniemywać należy, że koncepcja upadła, gdy Madonna zdecydowała się na nagrywanie nowego materiału (co potwierdza również brak utworów z „Bedtime Stories” w setliście).
Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia 16 wielkoformatowych ilustracji, których autorstwo przypisywane jest Christopherowi Ciccone, bratu Madonny i głównemu reżyserowi show z 1993 roku. Z opublikowanej kolejności wynika, że w setliście mieliśmy zobaczyć kilka zmian, m.in. „Cherish” połączone z „Rain”, „Keep It Together” zamiast „Why’s It So Hard” i „Live To Tell” zamiast „In This Life” (brakuje za to „I’m Going Bananas” i „Everybody”).
Setlista:
- Opening
- Erotica
- Fever
- Vogue
- Cherish/Rain
- Express Yourself
- Deeper and Deeper
- Keep It Together
- Live To Tell
- Like a Virgin
- Bye Bye Baby
- La Isla Bonita
- Holiday
- Justify My Love
Z opisu aukcji dowiadujemy się, że projekt został opracowany, ale nigdy nie trafił na scenę jako stały spektakl w Las Vegas, co sprawia, że plansze te są zachowanymi artefaktami z niezrealizowanej koncepcji produkcji. Jako takie dokumentują one alternatywny rozdział w historii występów Madonny, który nigdy nie doszedł do skutku.
Każda plansza przedstawia inny utwór z planowanej sekwencji spektaklu, tworząc pełny obraz programu od początku do finału. Plansze te zostały wyprodukowane jako materiały projektowe i prezentacyjne do celów planowania i wizualizacji.
Na odwrocie znajduje się etykieta Jamesa Edwarda Taylora, architekta, wskazująca, że tablice przeszły przez profesjonalne biuro projektowe lub planistyczne, a nie są przedmiotami wykonanymi przez fanów. Wszystkie tablice mają jednolity rozmiar i format i wyraźnie miały być oglądane razem jako kompletna sekwencja.
Dodatkowo na dołączonym schemacie będącym rzutem z góry (planem sceny) widać, że scena miała być znacznie mniejsza, z krótszym wybiegiem i trzema platformami ze schodami, zaś przygrywający zespół miał znajdować się na podnoszonej platformie, poniżej sceny głównej (na wysokości publiczności).

Niestety nie są znane szczegóły na temat miejsca, gdzie show miało być wystawiane. A szczęśliwym posiadaczem tego unikatowego zestawu stanie się osoba, która będzie gotowa słono zapłacić. W tym momencie cena wynosi 4500 dolarów!
Co myślicie o koncepcji? Czy Madonna, która od lat konsekwentnie unika „residency shows”, mogłaby się sprawdzić w tej formie koncertowania wyłącznie w jednym mieście? No i jak myślicie – jak wyglądałby ten koncert w teatralnej oprawie?



















