Jak wielu fanów zauważyło, podczas ostatniego występu na festiwalu Coachella Madonna zaprezentowała w swojej stylizacji archiwalne elementy garderoby z czasów promocji albumu „Confessions on a Dance Floor” – fioletowe kozaki, kurtkę, okulary Diora oraz wrzosowy gorset z teledysku do utworu „Sorry”.
Dzisiaj, trzy dni po koncercie artystka poinformowała, że elementy te zostały skradzione. Zaginęły również inne archiwalne przedmioty z tego samego okresu.
Jak napisała Madonna:
„Wciąż unoszę się po piątkowej nocy na Coachelli!
Dziękuję Sabrinie i wszystkim, którzy to umożliwili. Powrót do „Confessions II” tam, gdzie wszystko się zaczęło, był niesamowitym przeżyciem!
Ten moment zatoczenia koła był wyjątkowy – aż do chwili, gdy odkryłam, że zniknęły vintage’owe elementy, które miałam na sobie – mój kostium z osobistego archiwum: kurtka, gorset, sukienka i wszystkie pozostałe części garderoby.
To nie są zwykłe ubrania, to część mojej historii.
Zaginęły również inne archiwalne przedmioty z tego samego okresu.
Mam nadzieję i modlę się, że ktoś o dobrym sercu odnajdzie te rzeczy i skontaktuje się z moim zespołem.
Oferuję nagrodę za ich bezpieczny zwrot”.


Nie wiadomo dokładnie, ile przedmiotów zaginęło ani jakie konkretnie elementy zostały skradzione – artystka zaznaczyła jednak, że zniknęły również inne archiwalne rzeczy z tego samego okresu… Pozostaje trzymać kciuki, aby ubrania te, mające dla Madonny i fanów wielką wartość sentymentalną, zostały znalezione!
Edit – 22.04.2026
Jak informuje magazyn Billboard za stacją ABC – prawdopodobnie nie mamy do czynienia z kradzieżą, a… pechowym wypadkiem. Zgodnie z przekazanymi we wtorek, 21 kwietnia informacjami przez rzecznika policji w Indio w Kaliforni, przedstawiciel Madonny zgłosił zaginięcie dwóch toreb z ubraniami i biżuterią. Te były widziane ostatnio na wózku golfowym poruszającym się po terenie festiwalu Coachella, gdy pracownicy mieli za zadanie przewieźć wózek golfowy do większego autobusu. Niestety, po dotarciu do hotelu zorientowali się, że toreb nie ma.
Zgodnie ze wstępnym dochodzeniem policji osoby transportujące garderobę jechały wózkiem typu meleks po ciemnej, wyboistej drodze, co wskazuje na prawdopodobieństwo, że torby po prostu wypadły z tyłu pojazdu. Jak wynika z policyjnego raportu:
Nie ma dowodów sugerujących, że torby zostały celowo skradzione.
Niestety, do chwili publikacji artykułu przez Billboard nie pojawiła się informacja o ich odnalezieniu.