Media społecznościowe zalały dwa tajemnicze nagrania z koncertu. Czym są?

Odpowiedź na pytanie ze wstępu nie jest prosta ani jednoznaczna. Fakt jest natomiast taki, że Internet zalały dwa fragmenty – z „Vogue” i „Holiday”. Z całą pewnością pochodzą one z profesjonalnego nagrania koncertu. Oczywiście rozpaliło to nadzieje wielu fanów, że być może wydanie koncertowego filmu z The Celebration Tour jest częścią strategii promocyjnej Madonny na nadchodzące tygodnie. Od razu chcemy jednak ostudzić Wasz ewentualny entuzjazm.

Po pierwsze – we fragmencie „Holiday” Madonna nosi turkusowy gorset, a na filmowanych koncertach w Meksyku miała gorset w kolorze czarnym (taki jak podczas koncertu w Rio). Oczywiście montaż z różnych miast jest jak najbardziej możliwy, ale nie wolno zapominać, że podczas trasy używany był sprzęt wideo wysokiej jakości, dzięki któremu ekipa od wizualizacji mogła na bieżąco miksować ujęcia, umieszczając je na ekranach tła oraz rozkładanych nad wybiegami projektorach. Teoretycznie więc dysponują oni nagraniami z dowolnego dnia.

Druga rzecz, która nieco osłabia teorię o profesjonalnym wydaniu, to dźwięk. W obu fragmentach jest on nieco przytłumiony i brzmi zbyt surowo jak na potencjalny materiał przygotowany do wydania. Możliwe jednak, że są to jedynie robocze fragmenty.

Jedną z możliwości jest też ich stworzenie na potrzeby tzw. „setek”, czyli fragmentów koncertu, które trafiają do mediów przygotowujących np. materiały w serwisach informacyjnych. W 2023 roku rolę takich „ilustracji” w mediach stanowiły fragmenty „Nothing Really Matters” i „Don’t Tell Me”. Racjonalnym wytłumaczeniem mogłoby być więc także przygotowanie innych fragmentów pochodzących z „Vogue” i „Holiday”, które z jakiegoś nieznanego powodu nie trafiły do mediów.

Słusznie jednak pewnie zapytacie – skąd wzięły się w sieci. Otóż… nie ma pewności. Jedna z teorii mówi, że opublikował je Sasha Kasiuha – artysta wizualny, odpowiedzialny za projekcje wideo z The Celebration Tour, a także m.in. współreżyser koncertowego filmu z Madame X Tour. Według relacji opublikowanych w komentarzach na X, miały one zostać przez niego opublikowane na Vimeo – jedno 6 maja, drugie… w styczniu.

Ze względu na szacunek do Madonny i osób pracujących nad ewentualnym nagraniem nie zdecydowaliśmy się na publikację linków. Prosimy również, abyście i Wy tego nie robili np. w komentarzach.

Dopóki nie pojawi się jakakolwiek informacja ze strony Madonny lub potencjalnego wydawcy, traktujcie tę informację jedynie jako ciekawostkę. Za wcześnie bowiem na razie na ekscytację i wyciąganie daleko idących wniosków.

Edit:

Jak wynika z ustaleń fanów, nagranie nie ma nic wspólnego z planowanym wydawnictwem, a jest to jedynie tzw. pro-shot, czyli nagranie, które trafiało na telebimy.