Nowe informacje o utworach i garść ciekawostek przekazanych przez Stuarta Price’a!

Zgodnie z informacjami, które opublikowaliśmy wczoraj, bezpośrednio po nowojorskich odsłuchach, 13 maja odbyło się także analogiczne w Londynie. Ostrzegamy jednak, że ten wpis zawiera spoilery, więc zalecamy pominięcie go, jeśli chcecie mieć niespodziankę w dniu premiery „Confessions II”.

Zanim jednak przejdziemy do przekazanych informacji, przekażmy ważną aktualizację od Lucy O’Brien. Biografka Madonny, która była obecna na odsłuchu w Nowym Jorku, poinformowała na X, że pierwsze 6 utworów na albumie układa się w następującą tracklistę:

1. I Feel So Free

2. Good For The Soul

3. Love Sensation

4. Bring Your Love (feat. Sabrina Carpenter)

5. Danceteria

6. Fragile

Do tego należy dodać inne tytuły, które znamy i które są potwierdzone: „Forgive Yourself” (przez samą Madonnę w podcaście Jaya Shetty) i „One Step Ahead” (w informacji prasowej) oraz te, co do których nie ma stuprocentowej pewności: „Bizarre” (wymieniony jako rzekoma piosenka puszczona na jednym z odsłuchów) oraz „Freedom” (puszczane podczas imprezy w The Abbey i tak nazwane przez magazyn „Billboard”, ale w niektórych źródłach można przeczytać, że faktycznie była to piosenka „One Step Ahead” – co do tego nie ma pewności).

Przejdźmy teraz do informacji z londyńskiego odsłuchu. Wszystko wskazuje na to, że obecni na nim goście słuchali całej płyty (albo przynajmniej Stuart mówił o całości), ale na informacje o reszcie utworów obowiązuje jakaś forma embargo, ponieważ opisy dotyczą tylko sześciu pierwszych utworów, które pojawią się niebawem w wizualnym, około 10-minutowym filmie, który zadebiutuje 5 czerwca na festiwalu Tribeca w Nowym Jorku. Informacje o tym możecie przeczytać TUTAJ.

Na odsłuchu w Londynie (prowadzonym przez drag queen Jodie Harsh) obecny był m.in. James Barr – brytyjski prezenter radiowy, komik i podcaster.

Na swoim profilu tak opisał utwory:

Good For The Soul – wielki duchowy banger. Utwór 2. Wchodzi płynnie zaraz po I Feel So Free.
Love Sensation – nagrany na żywo w tradycyjnym DJ-skim setupie z tylko 4 suwakami i samplami. Sensacyjne!
Danceteria – cała sala biła brawo. Nowojorski chaos disco lat 80., Madonna przywołuje kultowy klub, w którym została odkryta.
Fragile – hymn żałoby, napisany po śmierci brata. Ten utwór doprowadzi cię do łez (…)

Długi materiał na swoim Instagramie opublikował także DJ i prezenter radiowy Jordan Lee. Omawia w nim utwory oraz anegdoty przekazane przez Stuarta Price’a dotyczące tego projektu. Z jego relacji wyłania się obraz wyjątkowo spójnego i intensywnego procesu twórczego.

Jak wynika z opisu, cały album ma formę „continuous mix” – nie zawiera żadnych przerw między utworami, co wzmacnia wrażenie jednego, nieprzerwanego DJ-skiego setu. Sama metoda pracy nad płytą również była nietypowa. Madonna i Stuart Price zaczynali od krótkich próbek i szkiców brzmieniowych, testując pomysły w bardzo surowej formie. Dopiero gdy uznali, że dany motyw działa, rozwijali go w pełnoprawny utwór.

Proces twórczy miał silnie rytmiczny, niemal codzienny charakter. Madonna każdego dnia odsłuchiwała roboczą wersję całego albumu od początku do końca podczas treningu, po czym udawała się do studia z własnymi notatkami i pomysłami, które wspólnie ze Stuartem wdrażali w życie. Następnego dnia schemat się powtarzał – nowe odsłuchy podczas ćwiczeń prowadziły do kolejnych zmian i dopracowań. Praca nad materiałem odbywała się głównie wieczorami i nocami, co – według Jordana – słychać w końcowym brzmieniu: album czerpie energię z nocnego życia, imprez i parkietu.

Całość miała być nagrywana w pełni analogowo, na miejscu w studiu. Co więcej, Sabrina Carpenter została zaproszona do bezpośredniego udziału w nagraniach i – zamiast pracy zdalnej – wykonywała swoje partie osobiście w studiu.

Jordan Lee opisuje poszczególne utwory oraz ich charakter. „Good For The Soul” określa jako „drum and bass” i „mocny” utwór. „Love Sensation” to z kolei bardzo pozytywna kompozycja – jedna z ostatnich ukończonych na albumie – wprowadzająca bardziej radosny nastrój po dwóch początkowych numerach. Utwór łączy elementy house’u z partiami fortepianowymi. Stuart Price zdradził również, że po ukończeniu ostatecznej wersji tej piosenki Madonna miała zareagować jednym słowem: „banger!”.

„Danceteria” została opisana jako połączenie „Vogue” z „Confessions on a Dance Floor”. Jordan podkreśla, że utwór spotkał się z bardzo entuzjastycznym odbiorem wśród osób obecnych podczas odsłuchu, co pokrywa się z reakcjami uczestników sesji w Nowym Jorku. Sam określa go jako najlepszy fragment projektu. Stuart Price ujawnił również, że początkowo pracowali nad tym utworem bez jasnej wizji jego finalnej formy, dlatego projekt został chwilowo odłożony. Pewnego dnia Madonna przyszła jednak jednak do studia z gotowym tekstem zapisanym na trzech stronach i nagrała go w całości – w tej formie utwór trafił na album.

Potwierdzono także, że do nagrań używano starego, amatorskiego mikrofonu, który Stuart Price kupił 28 lat wcześniej i który został prowizorycznie sklejony taśmą. Zabieg ten miał być w pełni celowy i nawiązywać do podobnej estetyki zastosowanej na albumie z 2005 roku, nadając nagraniom wrażenie surowości i „na żywo”, jak podczas DJ-skiego setu.

Pomiędzy utworami pojawiają się również mówione przejścia, które pełnią funkcję łączników i budują atmosferę całego projektu.

„Fragile” wyróżnia się bardziej surowym charakterem, choć zachowuje spójny klimat całości. Utwór dotyczy nie tylko śmierci brata Madonny, ale również szerzej – refleksji nad współczesnym światem i kondycją życia w ostatnich latach. Według Jordana Lee, utwór powstał jako efekt głębokich przemyśleń artystki. Stuart Price zauważył natomiast, że wiele osób reagowało na niego bardzo emocjonalnie – przy pierwszym odsłuchu odbierany był jako piękny, jednak kolejne przesłuchania wywoływały coraz silniejsze emocje, często prowadząc do łez.

Na tym niestety kończą się soczyste ploteczki, ale jeśli tylko trafimy na nowe relacje, bądźcie pewni, że Was poinformujemy! 😉