Artystka zawitała do stolicy Francji, by wspólnie z fanami obejrzeć „Confessions II – The Film” i wziąć udział w sesji Q&A. Jakie ciekawe informacje zdradziła?
24 czerwca w Paryżu odbyła się specjalna sesja pytań i odpowiedzi z Madonną, zorganizowana przy okazji projektu „Confessions II – The Film”. W spotkaniu uczestniczyła sama artystka oraz reżyserzy filmu – duet TORSO. Podczas rozmowy Madonna zdradziła wiele nowych informacji na temat nadchodzącego albumu „Confessions II”, procesu jego powstawania, filmu towarzyszącego wydawnictwu, a także odpowiedziała na pytania dotyczące swojej kariery i życia. Poniżej znajdziecie zebrane kilka relacji obecnych na wydarzeniu.

Madonna opisała „Confessions II” jako album będący duchowym odbiciem „Confessions on a Dance Floor”, podkreślając jednak, że nie jest to jego kontynuacja ani próba powtórzenia sukcesu sprzed lat. Jak wyjaśniła, nowy materiał powstał jako odpowiedź na mrok, przez który przechodzi dziś świat. Jej zamiarem było stworzenie muzyki będącej darem pokoju, miłości i eskapizmu – odskocznią od świata zewnętrznego.
Artystka zdradziła również kilka nowych szczegółów dotyczących płyty. Potwierdziła, że „The Test” jest duetem z jej córką Lourdes Leon, z którą również napisała tę piosenkę, natomiast utwór „Betrayal” zawiera partie śpiewane w języku francuskim. Zapowiedziała także, że finał albumu będzie wyjątkowo emocjonalny.
Madonna wyjaśniła, że cały album został pomyślany jako jedna opowieść. Poszczególne utwory mają funkcjonować niczym kolejne sceny, połączone narracyjnymi przejściami przygotowanymi przez nią wspólnie ze Stuartem Price’em.
Odnosząc się z kolei do współczesnej muzyki pop, artystka przyznała, że ubolewa nad trendem tworzenia krótkich utworów projektowanych z myślą o mediach społecznościowych. Podkreśliła, że piosenki na „Confessions II” będą dłuższe, z wyraźną narracją i spójnym przebiegiem.
Madonna opowiedziała również o procesie nagrywania albumu, który – jak zaznaczyła – był bardzo instynktowny. Jako przykład podała utwór „One Step Away”. Stuart Price odtwarzał muzykę, Madonna niemal natychmiast wymyślała melodię i napisała tekst, po czym od razu przystąpiła do nagrywania wokalu.
Znacznie bardziej rozbudowany proces towarzyszył powstaniu „Danceterii”. Punktem wyjścia była rozmowa Madonny i Price’a o wydarzeniach z ich życia. Artystka wspomniała wówczas legendarny nowojorski klub Danceteria, do którego uczęszczała na początku lat 80. Price zachęcił ją, by spisała wszystkie wspomnienia związane z tym miejscem. Madonna stworzyła wielostronicowe notatki pełne anegdot, dat i wydarzeń, a następnie przez całą noc słuchała powstającego utworu, stopniowo przekształcając te wspomnienia w tekst piosenki. Na zakończenie zdradziła, że „Danceteria” jest hołdem dla ważnych osób w jej życiu, w tym Jeana-Michela Basquiata i Keitha Haringa, a jej przesłaniem jest uczczenie ich pamięci i wspólnie spędzonych chwil.

Podczas spotkania wiele miejsca poświęcono również filmowi towarzyszącemu albumowi.
Madonna przyznała, że praca nad projektem była momentami frustrująca, ponieważ na potrzeby filmu konieczne było skracanie utworów. Jak wyjaśniła, utrudniało to budowanie spójnej narracji, gdyż od początku postrzegała każdą piosenkę jako istotny element większej historii.
Według relacji jednego z uczestników ujawniono, że początkowo za realizację filmu miał odpowiadać Jonas Åkerlund, jednak ostatecznie projekt trafił do duetu TORSO. Madonna z kolei w procesie postprodukcji filmu miała być bardzo wymagająca (wręcz „nie do zniesienia”).
Twórcy zdradzili ponadto, że artystka nie wykonywała wszystkich scen kaskaderskich samodzielnie. Choć próbowała opanować akrobacje powietrzne, ostatecznie część z nich wykonała dublerka.
Ujawniono także, że Lourdes Leon nie miała pierwotnie pojawić się w finale filmu. Reżyserzy nie zdradzili jednak, kto początkowo miał wystąpić w tej scenie.
Nie zabrakło również pytań o ewentualną trasę koncertową. Madonna zapytała publiczność, czy woleliby zobaczyć ją w klubach, na arenach czy stadionach. Odpowiedź była jednoznaczna – uczestnicy spotkania opowiedzieli się za koncertami klubowymi i halowymi, odrzucając stadiony, argumentując, że na nich publiczność znajduje się zbyt daleko od artystki.
Zapytała ona także, czy fani chcieliby uczestniczyć z nią w imprezach rave. Pomysł spotkał się z entuzjastyczną reakcją i gromkimi brawami.
Artystka przyznała, że praca nad filmem biograficznym skłoniła ją do ponownego przeżycia wielu wydarzeń ze swojego życia. Jak powiedziała, „Confessions II” stało się dla niej kolejną okazją do otwarcia się na temat przeszłości, która przewija się przez znaczną część albumu. W tym kontekście wspomniała również swojego przyjaciela Martina Burgoyne’a, który zmarł z powodu AIDS. Madonna nazwała go swoim aniołem stróżem, podkreślając, że to właśnie on odmienił jej życie. Przypomniała, że mieszkali razem w Nowym Jorku i dzielili wiele ważnych doświadczeń. Artystka powiedziała również, że współczesne pokolenia często nie zdają sobie sprawy z tego, jak wyniszczająca była epidemia AIDS w latach 80 i 90. Przyznała, że straciła wówczas wielu bliskich przyjaciół i potrzebowała dużo czasu, aby poradzić sobie z ich odejściem.
Podczas sesji pojawiło się także kilka pytań niezwiązanych bezpośrednio z nowym projektem.
Madonna wyznała, że na początku lat 80. próbowała kilku narkotyków, jednak doświadczenie to całkowicie ją zniechęciło. Zwróciła się do uczestników spotkania z radą, aby nigdy ich nie próbowali.
Zapytana o zjawisko chemseksu odpowiedziała krótko:
Seks jest narkotykiem. Nie rozumiem, dlaczego ludzie zażywają narkotyki i uprawiają seks w tym samym czasie.
Zapytana o poppersy powiedziała, że spróbowała tylko raz, podczas transmisji na żywo na TikToku. Wspomniała, że przez 30 sekund czuła zawroty głowy. Dodała, że nie potrzebuje poppersów, ponieważ nie ma żadnych problemów z rozszerzeniem naczyń krwionośnych. 😉
Artystka zdradziła również, że gdy zbyt dużo analizuje i rozmyśla, najchętniej ogląda filmy lub tańczy. Następnie zwróciła się do publiczności z pytaniem:
A czy wy myślicie, kiedy tańczycie?
Na koniec opowiedziała także o swoich filmowych inspiracjach. Przyznała, że ostatnim obejrzanym przez nią filmem było „Opętanie” („Possession”, 1981) z Isabelle Adjani, w reżyserii Andrzeja Żuławskiego (tak, TEGO Andrzeja Żuławskiego!), którą określiła jako niezwykłą aktorkę. Dodała również, że jednym z jej ulubionych filmów wszech czasów pozostaje „Piękność dnia” („Belle de jour”, 1967) z Catherine Deneuve.
Na koniec wspomnijmy jeszcze, że każdy uczestnik wydarzenia otrzymał pamiątkowy plakat z grafiką reklamującą paryskie wydarzenie, którą widzicie poniżej.

Spotkanie w Paryżu pokazało, że „Confessions II” ma być czymś znacznie więcej niż kolejnym albumem – Madonna zapowiada spójną, osobistą opowieść, w której muzyka, film i wspomnienia tworzą jedną całość.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.