Z ogromnym smutkiem przekazujemy opublikowaną właśnie wiadomość o śmierci Williama Orbita – wybitnego producenta, kompozytora i jednego z najważniejszych współpracowników Madonny. To właśnie jego wizja i brzmienie odegrały kluczową rolę w powstaniu legendarnego albumu „Ray of Light”, uznawanego za jedno z największych artystycznych osiągnięć w historii muzyki popularnej.

Choć Orbit zmarł 23 lipca, informacja ta utrzymywana była w tajemnicy aż do dzisiejszego poranka, gdy została opublikowana przez jednego z muzyków i szybko usunięta. Niestety, oficjalny komunikat opublikowany przed chwilą na profilach społecznościowych producenta potwierdza smutną wiadomość:

Z głębokim smutkiem rodzina i przyjaciele Williama Orbita zawiadamiają, że William zmarł w swoim domu 23 lipca 2026 roku.

Jesteśmy pogrążeni w żałobie po jego odejściu. Będzie nam go ogromnie brakować, podobnie jak wielu ludziom, których życie poruszył swoją muzyką, przyjaźnią i życzliwością.

Uprzejmie prosimy o uszanowanie prywatności rodziny Williama oraz jego najbliższych przyjaciół w tym trudnym czasie.

Orbit współtworzył i produkował takie utwory jak „Frozen”, „Ray of Light”, „The Power of Good-Bye”, „Drowned World/Substitute for Love” czy „Nothing Really Matters”, pomagając Madonnie stworzyć nowoczesne, elektroniczne brzmienie, które na zawsze odmieniło jej muzyczną drogę. Ich współpraca była kontynuowana później podczas prac nad utworem „Beautiful Stranger”, przy albumie „Music”, a po latach również przy „MDNA”.

Dla fanów Madonny William Orbit pozostanie nie tylko genialnym producentem, ale współtwórcą jednego z najbardziej magicznych i przełomowych albumów w historii muzyki pop. Jego talent, wrażliwość i innowacyjne podejście do produkcji pozostawiły ślad, którego nie sposób przecenić.

Spoczywaj w pokoju, William. Dziękujemy za muzykę, która na zawsze pozostanie częścią historii Madonny i serc jej fanów.


EDIT – 8.08.2026

Madonna pożegnała Williama Orbita w emocjonalnym wpisie na Instagramie:

Żegnaj, Williamie Orbicie.

Kiedy cię poznałam i zaczęliśmy razem pracować, doznałam olśnienia. Zrozumiałam, że muzyka wcale nie musi mieścić się w kategoriach ani gatunkach. I dlatego stworzyliśmy własny.

Nacisnąłeś we mnie jakiś magiczny przycisk i wpadłam do galaktyki niespełnionych marzeń. Twoja muzyka dała mi magiczny dywan, na którym mogłam odlecieć i odwiedziłam dzięki niej wiele miejsc. Smutnych i radosnych.

Śpiewałam w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie śpiewałam. Używałam słów, nie przejmując się tym, czy mają sens, czy nie.

Pod wieloma względami byłeś moim „Ray of Light” – podobnie jak moja córka Lola, która urodziła się mniej więcej w tym samym czasie.

Zaczynałam nowy rozdział. Wybierałam inną drogę, którą chciałam podążyć, a ty byłeś tuż obok, ze swoimi krzywymi zębami i geniuszem, z tym swoim niezwykłym sposobem słyszenia muzyki.

Studio często przypominało kościół. Siedziałam w ciszy, czekając, aż twoje pomysły eksplodują z klawiatury albo gitary, a potem biegłam z nimi dalej…

Tęsknię za tamtymi dniami. Tylko ty mogłeś zainspirować mnie do napisania takich piosenek jak „Drowned World” czy „Swim”. Byłeś tak nieziemski. Tak wyjątkowy.

Mijały lata, a ja poszłam dalej i zaczęłam tworzyć muzykę z innymi ludźmi, ale nigdy o tobie nie zapomniałam ani o tym magicznym czasie, który spędziliśmy razem.

Żegnaj, Billy Bubbles.

Miałam ogromne szczęście, że cię poznałam i że razem z tobą wpadłam do króliczej nory. ♥️

Głos zabrał również manager Madonny – Guy Oseary:

Spoczywaj w pokoju, Williamie Orbicie. 💔🕊️

To zupełny przypadek sprawił, że nasze drogi skrzyżowały się w 1997 roku.

Podpisałem w Maverick Records kontrakt ze szwedzką artystką Ebbą Forsberg i skontaktowałem się z Williamem z propozycją zrobienia remiksu jednej z jej piosenek, nadając jej bardziej elektroniczne brzmienie. Zamiast odpowiedzieć na pomysł remiksu, William przesłał mi trochę swojej nowej muzyki.

Miesiąc później 👑 @madonna przygotowywała się do wejścia do studia z innym producentem, kiedy na kilka dni przed rozpoczęciem pracy plany się zmieniły i potrzebowała nowego producenta – natychmiast.

Przypomniałem sobie muzykę, którą przesłał mi @williamorbit i zasugerowałem, żeby się z nim spotkała.

Nieczęsto zdarza się, żeby artystka takiego formatu jak Madonna zaryzykowała współpracę z producentem, który nie miał na koncie długiej listy wielkich przebojów – a w przypadku Williama nie miał na koncie nawet jednego. Ale to jedna z wielu niezwykłych rzeczy, które od zawsze czyniły Madonnę taką wizjonerką, jaką jest. Szuka geniuszu, nie imponującego CV.

Poprosiłem Williama, żeby przyjechał do Nowego Jorku. Spotkałem go przed mieszkaniem Madonny, tuż przed ich spotkaniem. Niósł małą, brązową papierową torbę.

Zapytałem, co jest w środku.

Odpowiedział:

„Moja muzyka.”

Usiedliśmy z Madonną, a William zaczął wyciągać z tej małej papierowej torby kasetę za kasetą, puszczając kolejne utwory, przewijając je do tyłu i do przodu, przeskakując między pomysłami. Nic nie było opisane. Było to niekonwencjonalne, trochę chaotyczne, a jednak od razu stało się jasne, że Madonna + William stworzą coś wyjątkowego.

I stworzyli.

Narodził się album „Ray of Light”.

Do dziś pozostaje jednym z najważniejszych albumów w karierze Madonny i – moim zdaniem – jednym z najwybitniejszych albumów wszech czasów. Była to prawdziwa artystyczna reinwencja: album został entuzjastycznie przyjęty przez krytyków, odniósł ogromny sukces komercyjny, a ostatecznie został uhonorowany czterema nagrodami Grammy, w tym za najlepszy album popowy.

Kilka lat później @maverick wydało piękny album Williama „Pieces in a Modern Style”.

Na nagraniu wideo jesteśmy podczas moich 25. urodzin, w czasie sesji nagraniowej do „Ray of Light”. William siedzi na krześle, niemal ukrywając się w tle.

A pomyśleć, że wszystko zaczęło się od remiksu, który nigdy nie powstał, i od muzyki, którą William z jakiegoś powodu postanowił przesłać właśnie mnie.

Tak miało być. ☀️

Przesyłam moją miłość, myśli i modlitwy rodzinie Williama, jego przyjaciołom i wszystkim, którzy go kochali. 🙏🏽💔🕊️