Piosenkarka udzieliła wywiadu magazynowi „Elle”. Nie zabrakło też pytania o Madonnę i jej niedoszły projekt filmowy.

Julii Garner przedstawiać nie trzeba. Aktorka znana m.in. z seriali „Ozark” czy „Kim jest Anna” wygrała casting do roli Madonny w anulowanym biograficznym dziele filmowym, jednak projekt – najpierw film, później serial – upadł z powodu różnic kreatywnych i problemów prawnych, o czym niedawno Madonna opowiedziała w wywiadzie dla magazynu „Interview”.

Teraz aktorka, odpowiadając na pytania „Elle”, została zapytana o swoje najwcześniejsze wspomnienia związane ze słuchaniem Madonny. Odpowiedź:

Moja mama była wielką fanką Madonny, więc i ja sama dość naturalnie zostałam jej fanką. To prawdopodobnie było „Papa Don’t Preach”. Uwielbiam tę piosenkę. Tę i „Borderline”. To moje dwie ulubione piosenki Madonny.

Odpowiedź ta jest o tyle ciekawsza, że aktorka podczas wywiadu bardzo przypomina strojem i fryzurą Madonnę z teledysku do hitu z 1986 roku.

Garner dodała też kilka słów o przesłuchaniu do roli Madonny. Okazuje się, że aktorka musiała zmierzyć się z dwoma klasykami Madonny:

Piosenki, które śpiewałam podczas swojego przesłuchania, to „Burning Up” i „Lucky Star”.

Całość wywiadu obejrzycie poniżej:

Warto też wspomnieć, że Julię Garner i Madonnę niebawem zobaczymy wspólnie w serialu „The Studio”. Część nowego sezonu tego będącego satyrą na przemysł filmowy serialu będzie opowiadać o „filmowej autobiografii” Madonny tak, jakby się wydarzyła, a akcja, według informacji prasowych, ma się dziać w trakcie Festiwalu Filmowego w Wenecji. Data premiery nie została jeszcze ogłoszona, ale szacuje się, że będzie ona mieć miejsce na przełomie roku.