Czasami cały świat, w którym dotychczas przyszło nam żyć, trzeba zatopić niczym mityczną Atlantydę. Madonna przekonała się o tym doskonale, kiedy na świat przyszła jej pierworodna pociecha – córka Lourdes. Cały jej dotychczasowy świat obrócił się do góry nogami – w niepamięć poszły imprezy, seksualne ekscesy i egoistyczny styl życia.

Wraz z wydaniem albumu „Ray of Light” Madonna chciała podkreślić, że dorosła. Naturalne więc było stworzenie podkreślających to tekstów. Jej macierzyństwo zdominowało wówczas jej poczynania zawodowe tak samo jak zawładnęło prywatnym życiem.

Kompozycja

Pierwsze demo z wokalem nosiło tytuł „No Substitute For Love” i w warstwie muzycznej jest niemal nie do poznania. Drobne różnice słychać także w tekście. Madonna napisała je we współpracy z Patrickiem Leonardem, a później nad utworem pracował Rick Nowels. Królowa Popu nie była jednak zadowolona z efektów, więc zatrudniła Williama Orbita. Wśród wysłanych przez niego 13 „testowych” instrumentali znalazła się wczesna wersja jego aranżacji „Drowned World/Substitute For Love”.

Właściwa sesja nagraniowa miała miejsce w Larrabee North Studio w Północnym Hollywood, a masteringu podjął się Ted Jensen w Sterling Studios w Nowym Jorku. Demo Orbita nie posiadało jednak sampli z „Why I Follow the Tigers” San Sebastian Strings, użytych w ostatecznej wersji. Autorzy tego utworu – Rod McKuen i Anita Kerr – figurują nawet jako współautorzy piosenki Madonny. Przeniesiony z tego utworu męski głos wypowiadający słowa „you see” należy do aktora Jessego Pearsona.

Larrabee North Studio, w którym nagrano piosenkę

Ostateczna wersja singla posiada pulsujące brzmienie o ambientowych inspiracjach. Kompozycja Orbita uczyniła z „Drowned World/Substitute For Love” idealny numer otwierający album, a wszystko za sprawą delikatnego początku i stopniowo budowanej energii uwalnianej w kulminacyjnym momencie pod koniec.

Tekst

Do napisania słów Madonna użyła wiersza autorstwa Davida Collinsa, londyńskiego artysty i uznanego projektanta wnętrz, który projektował m.in. wystrój klubu w Miami, należącego do jej przyjaciółki. Choć artystka przerobiła go po swojemu, Collins również figuruje dzisiaj jako współautor utworu.

W tekście Madonna wyraźnie uprawia lirykę osobistego wyznania. Przyznaje, że jej wcześniejsze życie nie było szczęśliwe, nie żyła dobrze, a ciągłe pragnienie sławy i popularności ciągnęło ją niebezpiecznie w złym kierunku. Sama zresztą to przyznała, goszcząc w programie Oprah Winfrey:

Dopiero kiedy staniesz się sławny, zdajesz sobie sprawę, jak powierzchowne jest to wszystko. To nie jest celem, to skutek uboczny. (…) Chodzi o pracę, o kochanie swojej pracy i kochanie tego, co robisz. Nie jestem w stanie tego powiedzieć o sławie i o tym jest pierwsza piosenka na moim albumie.

Pojawienie się dziecka przewartościowało świat Madonny i właśnie to sprawiło, że była zdolna spojrzeć na niego z innej perspektywy. Widać wyraźnie w tekście, że piosenkarka dojrzała nie tylko jako artystka, ale także jako człowiek. Jej bagaż doświadczeń pozwolił spojrzeć wstecz i utwór jest formą osobistego wyznania, liryczną spowiedzią kobiety, która zadowalała się kochankami na jedną noc i która przyznaje, że w ten sposób tak naprawdę bezskutecznie leczyła swoją samotność. Lekarstwem okazało się być jednak macierzyństwo.

Nie bez znaczenia był również fakt, że Madonna doświadczyła przemiany duchowej, interesując się buddyzmem i hinduizmem oraz studiując Kabałę.

Singiel

„Drowned World/Substitute For Love” był trzecim singlem z albumu. 24 sierpnia 1998 roku został on wydany we wszystkich krajach z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych. Stało się tak, ponieważ singiel poprzedzający („Ray of Light”) wydano w USA z miesięcznym opóźnieniem względem reszty świata. Na wrzesień z kolei zaplanowana była premiera singla „The Power Of Good-Bye”Amerykański oddział Warnera nie miał po prostu odpowiednio dużo czasu, aby zdążyć go wydać, więc zdecydował o jego pominięciu.

Okładkę singla zdobi zdjęcie autorstwa brytyjskiego fotografa znanego pod pseudonimem Rankin. Grafikę wykonał nagrodzony Grammy artysta i projektant – Kevin Reagan.

Europejski dwuścieżkowy singiel na CD zawierał wersję albumową oraz „Sky Fits Heaven [Sasha Remix Edit]”. Trzyścieżkowy z kolei dodatkowo jako nr 2 zawierał remiks „BT And Sasha’s Bucklodge Ashram”. Ten sam skład trafił na wydany w Europie singiel na dwunastocalowym winylu, choć w innej kolejności – remiks „Drowned World/Substitute For Love” znalazł się na stronie A, z kolei wersja albumowa i remiks „Sky Fits Heaven” na stronie B.

Zupełnie inaczej prezentował się skład wydania CD z białą okładką, który w Wielkiej Brytanii wydano jako drugą część singla:

1. Drowned World / Substitute For Love [Album Version]
2. Sky Fits Heaven [Sasha Remix]
3. Sky Fits Heaven [Victor Calderone Remix Edit]

W Australii sprawa wyglądała jeszcze inaczej:

1. Drowned World/Substitute For Love [LP Version]
2. Drowned World/Substitute For Love [BT & Sasha Buck Lodge Mix]
3. Sky Fits Heaven [Sasha’s The Drug Fits Face Mix, Edit]

Australijska kaseta z kolei jako jedyna zawierała inny remiks „Sky Fits Heaven – Sasha’s The Drug Fits Face Mix Edit”. Natomiast japoński dwuścieżkowiec oprócz albumówki zawierał „Sky Fits Heaven” w remiksie Sasha’s 4 Minute Edited.

Miejsca na listach przebojów

Ponieważ utworu nie wydano na singlu w Stanach Zjednoczonych, zgodnie z obowiązującymi wówczas zasadami, nie mógł on wejść na tamtejsze listy. Dlatego na próżno szukać go wśród notowań „Billboardu”, za wyjątkiem listy klubowej, gdzie zdobył 41. lokatę, pozostając w zestawieniu przez sześć tygodni.

Inaczej sprawa miała się jednak w Europie. W notowaniu z 5 września 1998 UK Singles Chart utwór zadebiutował na 10. miejscu, co było jednocześnie jego największym wyczynem, ponieważ już wkrótce zanotował gwałtowny spadek. Dobrze poradził sobie również we Włoszech, gdzie zdobył 5. miejsce oraz w Belgii z miejscem 8. Największym sukcesem „Drowned World/Substitute For Love” cieszył się jednak w Hiszpanii, gdzie został trzecim numerem 1 z „Ray of Light” i jednocześnie siódmą piosenką Madonny, która osiągnęła szczyt tamtejszej listy przebojów. Na pozostałych listach nie było już tak kolorowo, ponieważ w większości utwór był poza pierwszą dwudziestką, a w Holandii, Szwecji i Francji nawet poza czterdziestką. Jedynie w Australii piosence udało się zdobyć 16. miejsce.

Teledysk

Zdjęcia do klipu kręcono 26 i 27 czerwca 1998 roku w Londynie, a za kamerą stanął Walter Stern. W obrazie widzimy Madonnę opuszczającą swój dom. Kiedy tylko otwierają się drzwi, ekran rozbłyskuje od fleszy fotoreporterów czyhających na gwiazdę, wychodzącą na jakąś bliżej nieokreśloną imprezę. W drodze do limuzyny pomagają jej przepchnąć się ochroniarze, a gwałtowne ruchy kamery sprawiają wrażenie, jakby odbiorca oglądał jedną z takich dziennikarskich relacji.

Przez cały refren towarzyszymy Madonnie na tylnym siedzeniu limuzyny, jednak flesze nie ustają – paparazzi ścigają ją na motorach i robią zdjęcia przez okno samochodu. Te ujęcia nakręcono na Piccadilly Circus w Londynie. Na imprezie każdy chce dotknąć Madonny, ludzie kotłują się wokół niej, więc ta wybiega na zaplecze hotelu. Tam jednak dopada ją pokojówka, również „uzbrojona” w aparat. Po powrocie na imprezę jesteśmy świadkami, jak twarze gości zaczynają się nienaturalnie deformować. Wśród anorektycznie wychudzonych twarzy z wyłupiastymi oczami dają się zauważyć Anita Pallenberg i Steve Strange, którzy gościnnie zagrali w teledysku. Sceny te kręcono w londyńskim hotelu Claridge’s na rogu Brook Street i Davies Street. Nie mogąc się jednak odnaleźć wśród VIP-ów, Madonna wybiega z imprezy, ponownie natykając się na fotoreporterów. Kiedy wraca do domu, z sypialni wychodzi kilkuletnie dziecko, które Królowa Popu bierze na ręce. Ta scena ma symbolizować jej przemianę – fakt, że jest teraz istotą uduchowioną, nie cieszy jej już przebywanie wśród sław i przede wszystkim, że najważniejsze miejsce w jej życiu zajmuje teraz córka Lourdes.

Choć klip jest jednym z najłagodniejszych obrazów w wideografii Królowej Popu, nawet jego nie ominęły kontrowersje. Madonnę krytykowała wówczas zwłaszcza brytyjska prasa, bo w jej opinii zszargała ona pamięć zmarłej wówczas niecały rok wcześniej księżnej Diany. Nawet w polskiej prasie („Bravo”) pojawił się o tym artykuł:

Sama Madonna nie kryła, że to właśnie postać księżnej Walii i prasowej nagonki na jej osobę była dla niej inspiracją, a sam obraz miał być formą przestrogi. Powiedziała na ten temat trochę, kiedy była gościem w programie Oprah Winfrey, wspominając również, jaki wpływ miała na nią śmierć Lady Di:

Po śmierci księżnej Diany zdałam sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni. Robią zdjęcia i sprzedają historie, ale my to kupujemy, więc kto jest winien? My wszyscy! Po jej śmierci, kiedy wszyscy w mediach oskarżali paparazzi i mówili: „Oni są bardzo źli”, pomyślałam: „Chwilka. To my jesteśmy publicznością, mamy na to ochotę”. Co było pierwsze: czy oni tworzą popyt, czy my, kiedy kupujemy to wszystko? (…) Znalazłam się w wielu podobnych sytuacjach. Szczególnie w Europie, gdzie nie ma ograniczeń prędkości i jest strasznie. Wsiadasz do samochodu, dookoła ciebie jest pełno motocykli, kamerzyści, którzy jeżdżą tyłem do samochodu. Myślisz sobie: „O mój boże, zaraz ktoś spadnie, mój samochód go przejedzie”. Musisz zamknąć oczy, nie możesz wierzyć w to wszystko. W to, do czego są zdolni ludzie, żeby zrobić zdjęcie. Później łatwo jest winić paparazzi i tak łatwo zrzucić winę na National Enquirer, ale to my jesteśmy odbiorcami, którzy jeżdżą do supermarketów, jedzą tę papkę i chcą więcej. Wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni.

Wykonania na żywo

Ray of Light Promo Tour

W ramach promocji Madonna wykonała „Drowned World/Substitute For Love” dwukrotnie podczas występów w telewizji. Pierwszy raz miało to miejsce 11 listopada 1998 roku w programie „Sacrees Femmes”, emitowanym we francuskiej telewizji TF1. W przypadku tego utworu „zaśpiewała” to jednak spore nadużycie, ponieważ w rzeczywistości wyłącznie poruszała ustami do albumowej wersji piosenki. 😉

W stu procentach na żywo zaśpiewała za to w hiszpańskiej telewizji TVE, gdzie gościła w programie „Septimo De Caballeria” 18 listopada 1998 roku. Występ jest o tyle ciekawszy, że w pewnym momencie Madonna pomyliła się w słowach, jednak wybrnęła z tego, zmieniając ich kolejność.

W przypadku obu występów dodatkowo zaśpiewała „The Power Of Good-Bye”, ponieważ obie piosenki były wówczas promowane równocześnie.

Drowned World Tour

Po wydaniu albumu „Music” Madonna ruszyła w pierwszą trasę koncertową od ośmiu lat, promującą w znacznej mierze jej dwa ostatnie albumy. Piosenka „Drowned World/Substitute For Love” nie tylko użyczyła trasie nazwy, ale i została numerem otwierającym każdy z koncertów, rozpoczynającym akt o punkowych inspiracjach.

Początek koncertu opisywała Madonna jako lot statkiem kosmicznym, ponieważ wielka konstrukcja z ekranami i oświetleniem stopniowo unosiła się nad sceną, a towarzyszący Madonnie zespół zajmował swoje miejsca. W końcu na scenę „wpływała” Madonna pośród mgły i śpiewała cały utwór, unosząc się coraz wyżej na platformie. Podczas koncertów miała na sobie kilka wersji stroju, jednak każdy z nich zawierał podartą spódnicę w szkocką kratę, w kolorze szarym lub czerwonym. Po atakach z 11 września spódnica była w kolorze amerykańskiej flagi. Wszystkie wersje możecie zobaczyć poniżej:

Każdy zapewne widział nagranie z wydanego DVD, dlatego zamieszczam tu celowo amatorski film z koncertu – drugiego z całej trasy – mającego miejsce 10 czerwca 2001 roku w Barcelonie, a wszystko przez publiczność, która przez całą piosenkę żywo reaguje i śpiewa razem z Madonną. Niemal można poczuć niesamowitą atmosferę panującą wówczas w arenie!

The Confessions Tour

Podczas koncertów w 2006 roku Madonna umieściła piosenkę w akustycznej części trzeciego aktu. Śpiewała ją chwilę po tym, jak siadała na skraju sceny po wyczerpującym „Let It Will Be” i odpoczywała, ucinając sobie pogawędkę z publicznością. Zapewne wielu z Was było wówczas na koncercie w Pradze, gdzie Madonna dokładnie wtedy pocałowała jednego ze swoich fanów.

Piosenka zyskała niezwykle emocjonalne i głębokie brzmienie, mimo oszczędnej, akustycznej aranżacji. Było to zapewne również zasługą wspierającego Królową Popu w chórkach Yitzhaka Sinwani z londyńskiego Centrum Kabały. Kiedy 22 listopada 2006 roku emitowano na NBC telewizyjną wersję nagrania „The Confessions Tour: Live from London”, piosenka została wycięta, aby zmieścić się w planowanym czasie antenowym. Mimo to znalazła się na wydanym później DVD.

Ciekawostką jest, że pierwsza z planowanych wersji zawierała śpiewane elementy „Nothing Fails”, jednak z niewiadomego powodu artystka zrezygnowała z nich. Mimo to wersja z prób wyciekła do Internetu.

Rebel Heart Tour

Grając koncert w Londynie, 22 grudnia 2015 roku, Madonna jedyny raz podczas tej trasy zaśpiewała akustyczną wersję „Drowned World/Substitute For Love”. Piosenka była częścią jej hołdu dla zmarłego 2 lata wcześniej przyjaciela (17 lipca 2013 roku) i autora wiersza, który posłużył jej do napisania utworu – Davida Collinsa.

Madonna na pogrzebie Davida Collinsa, 23 czerwca 2013 roku, Monkstown, Irlandia.

Piosenka znalazła się w trzecim akcie show, a na gitarze, która (poza niewielkimi elementami perkusji) była jedynym instrumentem akompaniującym Madonnie, grał wówczas Monte Pittman.

Tears of a Clown

Podczas koncertu-niespodzianki dla fanów w Melbourne, 10 marca 2016 roku, „Drowned World/Substitute For Love” w klasycznej aranżacji został drugim utworem śpiewanym tej nocy dla zaledwie 1000 fanów. Niestety – choć show sfilmowano, jak na razie jego całość nie ujrzała światła dziennego. Pozostaje nam zatem cieszyć się amatorskimi nagraniami.


Z pewnością Madonną musiały targać sprzeczne uczucia, kiedy nagrywała album „Ray of Light”. Z jednej strony celebrowała życie, ciesząc się z narodzin córki i własnej przemiany duchowej, z drugiej – jednak dookoła było wiele śmierci: tego lata zginął jej bliski przyjaciel Gianni Versace oraz księżna Diana. W piosence „Drowned World/Substitute For Love” czuć tę sprzeczność. Madonna wyraźnie nie chce należeć do materialistycznego świata bezmyślnej sławy, zamiast tego woli cieszyć się tym, co prawdziwe i co nie zmieni się wraz z modą kapryśnej publiczności. Towarzyszący piosence klip jeszcze bardziej uwypuklił zmianę Madonny. A sama piosenka? Moim zdaniem to perełka na „Ray of Light”. Choć wybranie jednej na tej płycie jest praktycznie niemożliwe...

Krystian Horwacik

Informacje wydawnicze i zdjęcia wydawnictw: MadonnaDiscography.pl