Recenzja Like a Prayer

Smash Hits

marzec 1989
Marc Andrews
Tłumaczenie: Sebastian Wichrowski


Like a Prayer

Prawdopodobnie słyszeliście ten utwór już milion razy – szczera, lubieżna piosenka z orkiestrą i chórem gospel. Genialny epos disco z religijnym „podtekstem”.

Express Yourself

Irytująco chwytliwa piosenka o tym, że najlepszymi kochankami nie są ci, którzy dają ci mnóstwo wykwintnych prezentów, ale ci, którzy wyrażają to, co czują i przekonują, że są oddani. Melomanii powiedzą, że refren przypomina starą soulową piosenkę „Repect Yourself” – którą Madonna zdaje się nawet śpiewać na końcu.

Love Song

Zaczyna robić się upiornie. Madonna znakomicie brzmi z Princem w napisanym przez niego utworze – to jedna z tych dziwacznych melodii i osobliwych piosenek, w których jest tak dobry. Jest trochę rozmów po francusku. Madonna mówi „Embrasse moi” („Pocałuj mnie”), Prince odpowiada „Co?”, na co Madonna dodaje „Pour la derniere fois” („Po raz ostatni”).

Till Death Do Us Part

Tutaj sytuacja jest jeszcze bardziej przerażająca. To straszna opowieść o rozpadzie związku, o kimś, kto pije za dużo i rzuca różnymi rzeczami (wygląda całkiem znajomo jak Sean Penn) i zawiera wers: „I think I interrupt your life/ When you laugh it cuts me just like a knife/ l’m not your friend I’m just your little wife.” („Myślę, że przeszkadzam ci w życiu/ Kiedy się śmiejesz, po prostu mnie to boli/ Nie jestem Twoim przyjacielem, jestem tylko Twoją żonką” – przyp. tłum.) Najdziwniejsze jest to, że gdy w rzeczywistości Madonna rozwodzi się z Seanem Pennem, pod koniec piosenki, w której śpiewa o tym, że nie są już zakochani, mówi: „She’s had enough, she says the end/ But she’ll come back, she knows it then/ A chance to start it all again/ Till death do us part.” („Miała dość, mówi, że to koniec/ Ale powróci, bo wie, że będzie szansa, by zacząć wszystko od nowa/ Dopóki śmierć nas nie rozłączy.” – przyp. tłum.)

Promise To Try

Jeśli „Till Death Us Do Part” opowiada w całości o Seanie Pennie, to ten kawałek jest wyłącznie o matce Madonny. Ta płaczliwa zagrana na fortepianie ballada wydaje się być pełna sprzecznych uczuć na temat matki Madonny (która zmarła na raka) i tego, jak zainspirowała ją do bycia silną.

Recenzja "Like a Prayer" z amerykańskiego wydania "Smash Hits"

Cherish

Szalenie energiczny kawałek, który brzmi jak z „True Blue”. Piosenka o byciu zakochanym do nieprzytomności.

Dear Jessie

Ojej. Brzmi jakby Madonna wpadła do sherry trifle (deser składający się ze zwykłego lub biszkoptowego ciasta nasączonego sherry, rumem lub brandy i polanego warstwami dżemu lub galaretki, kremu i bitej śmietany – przyp. tłum.) Tekst piosenki jest pełen „magicznych latarni” („magic lanterns”) i „cukierkowych pocałunków” („candy kisses”), a melodia jest tajemniczo hippisowska. Nie pasuje to do reszty płyty (właściwie to nic specjalnego).

Oh Father

Kolejna piosenka z dreszczykiem. Opowiada przede wszystkim o mężczyźnie: Madonna śpiewa, że „nie możesz mnie już skrzywdzić/ Uciekłam od ciebie” („You can’t hurt me now/ l’ve got away from you”). Nie jest do końca jasne, czy ma na myśli swojego ojca, Seana Penna, czy mężczyzn w ogóle. W pewnym momencie brzmi to nawet tak, jakby śpiewała o Bogu. Niesamowite.

Keep It Together

Historia Madonny w oprawie muzycznej. Madonna stwierdza, że nie lubi być środkowym dzieckiem w dużej rodzinie (rzeczywiście nim była) i ma dosyć „używanych ubrań” („hand-me-down” – używane ubranie po starszym rodzeństwie – przyp. tłum.) Więc „stała się sławna i rozpoznawalna” („hits the big time”) ale odkrywa, że wciąż „dopada ją smutek” („gets the blues”). Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że niezależnie od tego, co wydarzyło się w przeszłości, rodzina wciąż jest najlepszą rzeczą we wszechświecie. Jak słodko.

Spanish Eyes

Brzmi jak wolniejsza wersja „La Isla Bonita”. Madonna śpiewa, że czeka aż ukochany Hiszpan wróci bezpiecznie z wojny. Całkiem, całkiem.

Act of Contrition

Chociaż to b-side singla „Like a Prayer”, tak naprawdę jest to po prostu opętany fragment dźwięku. Madonna odmawia początek Modlitwy Pańskiej, pojawiają się ostre dźwięki gitary, potem nagle mówi: „Mam rezerwację. Co masz na myśli, mówiąc, że nie ma tego w komputerze?” („I have a reservation. What do you mean, it’s not on the computer?”) Szaleństwo. To wszystko.

Ogólnie rzecz biorąc, to fantastyczny album, choć można się zastanawiać, dlaczego Madonna zdecydowała się napisać nagle tak wiele osobistych piosenek. Nawet jeśli nie obchodzi cię, o czym śpiewa, i tak jest genialna. Sukces na wielu płaszczyznach.